Andrzej Poczobut uwolniony. Ekspert OSW o kulisach negocjacji z Białorusią – Wprost


We wtorek zwolniony z więzienia na Białorusi został Andrzej Poczobut, polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej w tym kraju. Uwolnienie Andrzeja Poczobuta było efektem wielomiesięcznych negocjacji prowadzonych w ścisłej tajemnicy. Według białoruskiej agencji BiełTA rozmowy trwały od września 2025 roku i uczestniczyło w nich siedem państw.

Andrzej Poczobut odzyskał wolność. W tle tajne negocjacje


Kamil Kłysiński z Ośrodka Studiów Wschodnich uważa, że dla władz w Mińsku kluczowe było zachowanie politycznej twarzy. Jak podkreśla w rozmowie z Interią, reżim Alaksandra Łukaszenki nie chciał sprawiać wrażenia, że ugiął się pod presją Warszawy.

– Ewidentnie władze białoruskie szukały sposobu, żeby wyjść z twarzą, żeby nie wyglądało to jak ustępstwo – ocenił ekspert.

Mińsk chciał odebrać Polsce „koronny argument”


Według Kłysińskiego włączenie Andrzeja Poczobuta do wymiany więźniów było elementem szerszej strategii politycznej. Białoruś od lat znajdowała się pod presją Polski w związku z więzieniem działacza polskiej mniejszości i dziennikarza.


Ekspert OSW uważa, że Mińsk chciał doprowadzić do częściowego odprężenia relacji z rządem Donalda Tuska.

– To manewr polityczny ze strony Mińska. Chodziło o zdjęcie koronnego argumentu Polski, że rozmowy z Białorusią są niemożliwe, dopóki Andrzej Poczobut pozostaje w więzieniu – stwierdził.


Białoruska propaganda podkreślała jednocześnie, że wymiana odbyła się na zasadzie „pięciu za pięciu”, co miało sugerować partnerskie relacje między stronami.

Nie tylko Poczobut. Oni zostali uwolnieni podczas wymiany więźniów


Według ustaleń RMF FM podczas operacji wymiany więźniów razem z Poczobutem uwolniono jeszcze dwóch Polaków – księdza oraz osobę oskarżoną o szpiegostwo na rzecz Polski. Wolność odzyskało również dwóch obywateli Mołdawii.


Agencje AFP i Reuters podały natomiast, że Polska zwolniła rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina. Także rosyjska TASS donosiła o tym, a niedługo później informację potwierdziła Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji. Butiagin miał zostać wydany Ukrainie, gdzie jest oskarżony o prowadzenie wykopalisk archeologicznych na okupowanym Krymie.

Udział