Atak na 12-latka w Bytowie. Znamy wstępne ustalenia policji

Do ataku na dwunastolatka doszło w poniedziałek 18 maja przy ul. Szerokiej w centrum Bytowa (woj. pomorskie). Kolejnego dnia lokalny portal iBytów.pl dotarł do nagrania przedstawiającego dwóch chłopców na rowerach. W ich pobliżu znajdowały się dwie osoby. Z materiału wynika, że jedna z nich – mężczyzna – machnął bluzą w kierunku dziecka i próbował wyrwać mu pojazd, a następnie – wyraźnie oburzony – gestykulował i krążył po chodniku.

Atak na 12-latka w Bytowie

W pewnym momencie do chłopca podbiegła kobieta. Wywiązała się szarpanina. – Zostaw mój rower – krzyknął nastolatek. Tuż za nią stał wcześniej wspomniany mężczyzna, który złapał pojazd i zaczął spuszczać powietrze z jego kół. – Co wy robicie? – krzyczało dziecko na nagraniu. W tym czasie kobieta miała uderzyć 12-latka. – Zostawcie mnie – powiedział chłopiec.

Sytuację widzieli świadkowie. Jedna z kobiet postanowiła nagrać całe zdarzenie. – Biją chłopczyka. Ten gościu to jest patus – powiedziała kobieta na nagraniu, zwracając się do drugiej osoby. – Wiesz, jak on się rzucał? Ona też i go bić zaczęła – dodała.

Matka chłopca złożyła zawiadomienie

Jeden ze świadków zgłosił sprawę na policję. – Na miejscu nasi policjanci wylegitymowali małoletniego, ustalili świadków. Kolejnego dnia matka chłopca złożyła zawiadomienie w sprawie naruszenia jego nietykalności. To jest tryb prywatnoskargowy, ale my wystąpiliśmy do prokuratury z wnioskiem o ściganie tego czynu z urzędu – poinformował oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Bytowie, sierż. szt. Dawid Łaszcz, w rozmowie z Gazeta.pl. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring. Posiadają także nagranie z internetu.

Atak najprawdopodobniej poprzedziła ostra wymiana zdań. – Według naszych wstępnych informacji doszło do utarczki słownej pomiędzy chłopcem a tymi napastnikami – powiedział sierż. szt. Dawid Łaszcz w Gazeta.pl.

Udział