Do zdarzenia doszło 24 września w Jarosławiu (woj. podkarpackie) na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek. Prokuratura Okręgowa w Przemyślu ustaliła, że Ihor M. zaatakował nożem ks. Stanisława Zbojnowicza. Duchowny odniósł poważne obrażenia, w wyniku których zmarł. Następnie – zdaniem śledczych – obywatel Ukrainy usiłował pozbawić życia Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego i ks. Adriana Mantykiewicza oraz Ewę S. Odnieśli oni liczne obrażenia, które skutkowały ciężkim uszczerbkiem na ich zdrowiu.
Zarzuty dla obywatela Ukrainy
Prokuratura początkowo wydała wobec Ihora M. wstępne postanowienie o przedstawieniu zarzutów. Ich ogłoszenie oraz wysłuchanie zeznań obywatela Ukrainy było jednak niemożliwe z uwagi na jego stan zdrowia. Sytuacja zmieniła się w środę, kiedy śledczy przesłuchali mężczyznę oraz zarzucili mu zabójstwo, usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała – ustaliło nieoficjalnie RMF24. Według dziennikarzy Ukrainiec przyznał się do winy, ale skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Biegli stwierdzili zaburzenia
Ihor M. przebywa na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. Według pierwszej opinii biegłych mężczyzna miał objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. Jego stan nie pozwalał na przesłuchanie, ponieważ był pobudzony, rozkojarzony i lekarze nie mogli nawiązać z nim logicznego kontaktu.
Około tygodnia później biegli ocenili, że mężczyzna nadal ujawnia objawy psychotyczne, „które głównie manifestują się dezorganizacją myślenia, urojeniową interpretacją wydarzeń, a także bezkrytycznym przekonaniem o prawdziwości doznań psychotycznych”. Psychiatrzy dostrzegli jednak nieznaczną poprawę, ponieważ Ihor M. był spokojniejszy i przestał zachowywać się wrogo. Śledczy czekali jeszcze na wydanie trzeciej opinii.
Jeżeli psychiatrzy stwierdzą, że Ihor H. był poczytalny w chwili popełnienia czynu, grozi mu kara dożywotniego więzienia. „Podkreślić należy, że aktualnego stanu zdrowia psychicznego nie należy mylić z pojęciem poczytalności sprawcy w chwili czynu, od której zależy odpowiedzialność karna. Ta okoliczność będzie w śledztwie ustalana odrębnie” – poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Przemyślu prok. Małgorzata Taciuch – Kurasiewicz.


