„Potworny rosyjski atak na miejscowość Komyszuwacha w obwodzie zaporoskim. Od rana miejscowość była wielokrotnie bombardowana z powietrza. Uderzenia spadły na szkołę wykorzystywaną do celów humanitarnych – wydawano tam pomoc dla ludności. Po pierwszym zrzucie bomb nastąpił kolejny atak – tym razem z użyciem dziewięciu ładunków – wymierzony bezpośrednio w schron, w którym ukrywali się ludzie” – przekazał w poniedziałek późnym popołudniem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

„Na miejscu trwa akcja ratunkowa, wciąż poszukujemy ludzi. Sytuacja jest niezwykle trudna. W działania zaangażowane są siły zbrojne, służby ratunkowe oraz służby specjalne” – napisał.

Wojna w Ukrainie. Atak Rosji na obwód zaporoski

„Rosjanie doskonale wiedzieli, że mieszkańcy, którzy pozostali w Komyszuwadze, co tydzień odbierali w tym właśnie miejscu pomoc humanitarną. To kolejny dowód na to, że Rosja nie dąży ani do deeskalacji, ani do prawdziwej sprawiedliwości” – zaznaczył prezydent Ukrainy.

„Dokonując tych zabójstw, Rosja wysyła sygnał o zupełnie przeciwnej wymowie: stawia na dalsze mordy. Musi nadejść odpowiedź – odpowiedź ze strony świata. Zdecydowana i stanowcza reakcja wobec Rosji. Oraz wsparcie dla Ukrainy. Musimy chronić ludzkie życie. Dziękuję wszystkim, którzy niosą pomoc” – podsumował. 

Zobacz wideo Tusk o słowach Kaczyńskiego o Unii Europejskiej. „Tak się zaczyna katastrofa”

„Za każdą liczbą kryją się ludzkie losy”

Mychajło Semikin, szef Zaporoskiej Obwodowej Administracji Wojskowej potwierdził, że Rosjanie przeprowadzili „celowane ataki na centrum wioski, używając co najmniej dziewięciu bomb lotniczych FAB-3000”. 

„Zginęło osiemnaście osób, w tym policjant i dwóch ratowników Państwowej Służby Ratowniczej. Pięć zostało rannych. Kolejnych 27 osób jest zaginionych. Za każdą liczbą kryją się ludzkie losy. Rozdarte życie, żałoba rodzin i bolesne oczekiwanie na wieści o bliskich” – zaznaczył. 

Służby ratunkowe przekazały kilkadziesiąt minut później, że liczba ofiar śmiertelnych rosyjskich ataków na placówkę edukacyjną wzrosła do 24, w tym dwóch ratowników i czterech policjantów. Pięć kolejnych osób zostało rannych, w tym dwóch ratowników.

To nie jedyna tragedia, do której doszło w poniedziałek w Ukrainie. Jak informują tamtejsze służby, w wyniku ataku na osiedle mieszkaniowe w Mykołajiwce w obwodzie sumskim zginęła jedna osoba, a jedna została ranna. Z kolei rosyjski nalot w obwodzie donieckim zabił kobietę i zranił siedem osób. 

Udział