Prezydent USA Donald Trump w wyemitowanym w poniedziałek (2 listopada) podcaście Pod Force One zapowiedział, że w przypadku przejęcia kontroli nad Kongresem przez demokratów nie będzie podpisywał przygotowanych przez nich projektów i „chyba zostanie panem weto”. – A potem w pewnym momencie prawdopodobnie zawrzemy jakieś porozumienia. Tak to się robi. To nie byłby pierwszy raz – stwierdził.

– Będą przesyłać kolejne rzeczy. Ja będę je wetował i w końcu, po miesiącu lub dwóch, kiedy wszystkie będą zawetowane (…) zawiera się porozumienie – dodał Trump.

Zobacz wideo Poparcie dla republikanów maleje

Trump: Sondaże, które wskazują na porażkę republikanów są ustawione

Amerykański przywódca wyraził również przekonanie, że jego zaangażowanie w kampanię przed wtorkowymi wyborami do Kongresu pomaga republikanom. – Cóż, tak mi się wydaje. Mamy ogromne tłumy – powiedział, odnosząc się do wieców z jego udziałem.

Zaznaczył, że w przeszłości prezydenci, niezależnie od tego, czy byli republikanami, czy demokratami, nie osiągali dobrych wyników w wyborach środka kadencji. Podkreślił też, że wcześniej nie angażował się w wybory połówkowe w takim stopniu jak tym razem. – Osiągnęliśmy tak wiele. Kraj jest teraz w świetnej formie. Chcemy, żeby tak pozostało – dodał.

Pytany o sondaże, które wskazują na możliwą porażkę republikanów, odparł, że są one ustawione. – Uważam, że wiele sondażowni nawet nie wysyła ludzi, żeby przeprowadzali ankiety. Myślę, że po prostu odbierają pokaźny czek. Mówią, że mają tysiąc ankieterów w całym kraju, a potem siedzą za biurkiem. To tylko moja opinia – powiedział Trump.

– Nie znam nikogo, kto kiedykolwiek brałby udział w sondażu, a mimo to ankieterzy przedstawiają jakieś wyniki. Może nie przeprowadzają sondaży wśród republikanów. Myślę jednak, że pójdzie nam całkiem dobrze. Uważam tak na podstawie wieców – kontynuował prezydent.

Zapowiedział, że może wyprzedzająco ułaskawić wszystkich swoich pracowników. Przyznał też, że chciałby ponownie wystartować w wyborach prezydenckich w USA. – Bardzo chciałbym ponownie wystartować, gdybym miał taką możliwość, ale przepisy są bardzo precyzyjne – dodał.

Politico: Republikanie już obwiniają Trumpa za spodziewaną porażkę w wyborach

Portal Politico opisał w poniedziałek, że republikańscy działacze i politycy już prywatnie obwiniają Donalda Trumpa za spodziewane porażki we wtorkowych wyborach. Jak pisze Politico, powołując się na rozmowy z kilkunastoma kongresmenami, działaczami i kandydatami partii, na prawicy ma panować poczucie, że postawa prezydenta – a przede wszystkim wojna z Iranem – osłabiła ich pozycję i może pogrzebać szanse na zwycięstwo w wyborach. 

– Na początku tego roku był moment, w którym naprawdę poczuliśmy, że możemy przeciwstawić się historii – powiedział anonimowo jeden z republikanów w Izbie Reprezentantów, odnosząc się do zasady, że partia prezydenta zwykle przegrywa wybory w połowie jego kadencji. – Ale potem Trump zbombardował Iran. I od tej pory wszystko spada na nas lawinowo – dodał.

Republikański konsultant T.W. Arrighi kpił z kolei z występów prezydenta na wiecach i jego częstych pochwał pod adresem pośladków republikańskiego senatora Jona Husteda. – Myślę, że tyłek Jona Husteda i Nicki Minaj (jej pośladki również chwalił Trump – red.) to świetny przekaz zamykający kampanię – powiedział z przekąsem. Ocenił też, że ludzie „wezmą się” za Trumpa po wyborach.

Inni politycy i działacze Partii Republikańskiej porównywali Trumpa z Barackiem Obamą (pod którego wodzą demokraci boleśnie przegrali wybory w 2010 roku). – On przynajmniej wyrolował swoich wrogów, nigdy swoich przyjaciół – powiedział o byłym prezydencie jeden z cytowanych kongresmenów.

Według krytyków działania Trumpa zaszkodziły najbardziej w stanach, w których tegoroczne wybory mogą zdecydować o układzie sił w Kongresie. Dla przykładu wojna z Iranem podniosła ceny paliw i nawozów, co wpłynęło na kampanię wyborczą na Środkowym Zachodzie. Cła i wojna handlowa z Kanadą stanowią z kolei poważny problem w stanach na granicy z Kanadą, takich jak Maine czy Michigan. Działania służb podczas egzekwowania przepisów imigracyjnych dotknęły natomiast szczególnie stany przygraniczne, w których mieszka wielu Latynosów, takie jak Arizona i Teksas. Natomiast cofnięcie tymczasowego statusu ochronnego dla Haitańczyków i Wenezuelczyków rozwścieczyło sporo wyborców z Florydy. Portal przewiduje, że „jeśli partia poniesie naprawdę dotkliwą porażkę, ciche głosy mogą przerodzić się w publiczną krytykę” Trumpa.

Sondaże wskazują, że dotkliwa porażka republikanów jest możliwa

Jak wynika z ostatniej serii przedwyborczych sondaży Siena College dla „New York Timesa” przed wyborami, kandydaci demokratów mają przewagę w każdym z siedmiu kluczowych pojedynków, które zdecydują o układzie sił w Senacie. Te i inne badania sugerują, że opozycja jest też nie bez szans nawet w głęboko konserwatywnych bastionach Partii Republikańskiej, takich jak Karolina Południowa czy Nebraska.

Współautorzy: Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska, Oskar Górzyński (PAP)

Udział