
W skrócie
-
W rejonie wyspy Michaelmas u wybrzeży Australii Zachodniej rekin zaatakował nurka łowiącego ryby harpunem, w wyniku czego mężczyzna zmarł pomimo udzielonej pomocy.
-
To drugi śmiertelny atak rekina w Australii Zachodniej w tym roku, a łącznie czwarty taki przypadek w kraju w 2026 roku.
-
Na belgijskim wybrzeżu znaleziono około 80 martwych rekinów musteli gwiaździstych, z których większość nie miała zewnętrznych obrażeń, ale wykazywała wewnętrzne uszkodzenia sugerujące przypadkowe złowienie i wyrzucenie z sieci.
Mężczyzna w wieku około trzydziestu lat został zaatakowany przez rekina o długości 4,5 metra u wybrzeży wyspy Michaelmas, na południowy wschód od Perth – poinformowały służby ratownicze i rząd Australii Zachodniej.
Do ataku doszło około godziny 11:25 (5.25 czasu polskiego).
Policja poinformowała, że mężczyzna łowił ryby za pomocą harpuna, kiedy został zaatakowany zwierzę, a następnie został przetransportowany na brzeg, gdzie ratownicy medyczni podjęli próbę udzielenia mu pomocy. „Niestety, nie udało się go reanimować” – przekazano.
Australia. Rekin zaatakował mężczyznę, kolejne takie zdarzenie
Stanowy Departament Przemysłu Pierwotnego i Rozwoju Regionalnego wezwał ludzi do zachowania „szczególnej ostrożności” w tym rejonie oraz do śledzenia doniesień o pojawieniu się rekinów w okolicy.
Atak miał miejsce zaledwie dwa tygodnie po tym, jak w północnej części stanu Queensland rekin zabił mężczyznę.
Jest to już druga śmierć spowodowana przez rekina w tym roku w Australii Zachodniej – w zeszłym miesiącu mężczyzna zginął po ataku wielkiego rekina białego u wybrzeży wyspy Rottnest w pobliżu miasta Perth.
Australijscy naukowcy uważają, że coraz bardziej zatłoczone wody i rosnące temperatury oceanów zmieniają wzorce migracyjne rekinów, co może przyczyniać się do wzrostu liczby ataków.
Belgia. Dziesiątki martwych rekinów na wybrzeżu
Z kolei na początku czerwca około 80 martwych rekinów z gatunku mustel gwiaździsty, nazywany czasami żarłaczem gwiaździstym, znaleziono na plażach w rejonie Koksijde na belgijskim wybrzeżu.
Pierwsze martwe zwierzęta zauważono na plaży w Koksijde. Według Edwiga Dolfena z miejskich służb ochrony środowiska jednego dnia zebrano 26 osobników, kolejnego 17, a w następnym 37. Rekiny były różnej wielkości.
Część zwierząt została przekazana do badań, które mają określić dokładną przyczynę śmierci. Według wstępnych ustaleń rekiny nie miały śladów ugryzień i wyglądały na zdrowe, ale stwierdzono u nich obrażenia wewnętrzne. Może to wskazywać, że dostały się do sieci rybackich jako przyłów, a następnie zostały martwe wyrzucone za burtę.
Miejskie służby sprzątają plażę i kontrolują linię odpływu, sprawdzając, czy morze nie wyrzuciło kolejnych martwych zwierząt.












