
Minister infrastruktury był we wtorek gościem Radia Zet. Dariusz Klimczak wyraził nadzieję, że polskie firmy otrzymają kontrakty na odbudowę Ukrainy. – Mam nadzieję, że dostaną i dobrze zarobią na tych kontraktach. Mam nadzieję, że tak – powiedział w audycji „Gość Radia Zet” szef resortu infrastruktury.
Polska wyłoży pieniądze na budowę autostrady do Lwowa? Jasne stanowisko ministra
W rozmowie pojawił się wątek wątek zaangażowania naszego kraju w odbudowę dróg w Ukrainie. Pojawiły się informacje, że Polska miałaby sfinansować budowę ok. 80 km odcinka autostrady do Lwowa i w zamian pobierać opłaty za przejazd.
– Nic nie wiem na temat budowy za polskie pieniądze, z budżetu państwa jakiejkolwiek drogi, w tym tej do Lwowa. Ministerstwo Infrastruktury tą sprawą się nie zajmuje, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad buduje drogi tylko w Polsce – powiedział minister infrastruktury.
– Jeśli będzie ogłoszenie o przetargu, znajdą się pieniądze w budżecie Ukrainy albo z funduszu międzynarodowego, na podstawie którego polskie firmy mogłyby wystartować i zarobić na tym kontrakcie, to jest to kwestia decyzji polskich firm. Natomiast nie ma mowy o tym, że Polska będzie budowała za własne pieniądze, pieniądze budżetowe czy jakiekolwiek inne, pozyskane przez Polskę dróg w Ukrainie – dodał.
Dopytywany, o to skąd informacje na ten temat, Klimczak odpowiedział, że pojawiają się różne „fejkowe” informacje i ta może być jedną z nich, ponieważ wywołuje napięcie na linii Polska-Ukraina. – Słyszałem o takim pomyśle, w którym byłaby mowa o tym, że polskie firmy mogą startować w kontraktach na odbudowę Ukrainy, zanim jeszcze wojna się skończy, natomiast nigdy nie było mowy, że my z własnych środków będziemy budować tego typu drogi – podsumował gość Radia Zet.

