-
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo dotyczące zachowania Antoniego Macierewicza przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości, sprawdzając potencjalne przekroczenie uprawnień i groźby wobec policjantów.
-
Śledztwo dotyczy sytuacji, w której poseł próbował wejść na teren uczelni, powołując się na interwencję poselską i zapowiadając funkcjonariuszom postępowania karne.
-
Bezpośrednim celem wizyty posła miało być dostarczenie żywności, napojów i leków przebywającej w budynku posłance, co według śledczych nie jest związane z uprawnieniami wynikającymi z interwencji poselskiej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Interwencja poselska to nie usługa kurierska, a polski policjant na służbie to nie pański prywatny portier” – napisał w środę na platformie X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, odnosząc się do Antoniego Macierewicza i jego zachowania przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Polityk poinformował również o wszczęciu przez prokuraturę śledztwa w tej sprawie.
„Przez lata przyzwyczaił się Pan do bezkarności i przekonania, że legitymacja na Wiejskiej stawia Pana ponad prawem” – napisał minister, zwracając się do polityka PiS.
Żurek zarzucił Macierewiczowi „szantażowanie młodych funkcjonariuszy policji 'załatwieniem postępowań karnych'” za to, że nie chcieli wpuścić go z torbą z prowiantem na teren AWS. „To nie żaden heroizm. To zwykła polityczna buta i brak szacunku do munduru” – ocenił Żurek.
„Prokuratura wszczęła śledztwo z art. 231 i 224 Kodeksu karnego. Przed polskim prawem jest Pan dokładnie takim samym obywatelem jak każdy, kogo mija Pan na ulicy. Dość teatru. Czas odpowiedzieć za swoje czyny” – zakończył wpis.
Awantura przed AWS. Prokuratura wszczęła śledztwo
„Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła 23 września śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez posła na Sejm RP w związku ze zdarzeniem z 13 września przy ul. Karmelickiej 9 w Warszawie” – czytamy w komunikacie prokuratury. Chodzi o sytuację, w której Antoni Macierewicz powoływał się na wykonywanie interwencji poselskiej i miał stosować groźbę bezprawną wobec funkcjonariuszy policji.
Według prokuratury groźby miały polegać na zapowiedzi spowodowania wobec policjantów postępowań karnych. Miało to służyć zmuszeniu funkcjonariuszy do zaniechania czynności polegających na uniemożliwieniu posłowi wejścia na teren AWS.
Zawiadomienie w tej sprawie 14 września złożył minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba, „z materiałów wynika, że Macierewicz powoływał się na uprawnienia wynikające z interwencji poselskiej, chcąc dostać się na teren uczelni”.
Jest śledztwo w sprawie Macierewicza. Sprawa dotyczy interwencji przed AWS
Prokuratura wskazuje jednocześnie, że bezpośrednim celem wejścia do budynku miało być dostarczenie przebywającej tam posłance żywności, napojów i leków. Zdaniem śledczych taki cel „nie pozostaje w związku funkcjonalnym” z uprawnieniami wynikającymi z interwencji poselskiej określonej w art. 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.
Sprawa dotyczy wydarzeń przed Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. Na nagraniu opublikowanym przez posła Lewicy Tomasza Trelę widać, jak Macierewicz pokazuje policjantom legitymację poselską i domaga się wpuszczenia na teren uczelni.
Następnie poseł podchodzi do jednego z funkcjonariuszy i dotyka jego munduru, próbując odczytać zakryte nazwisko. – Ponieważ tak pan postępuje, to podobnie jak pana kolega, będę musiał pana skierować do sądu, rozumie pan? Bo to jest przestępstwo – mówi na nagraniu do funkcjonariusza, który nie chce go wpuścić na teren uczelni.
-
Czy warto bronić Macierewicza? Pod warunkiem, że on sam zadba o swoją powagę
-
Maria Kurowska z oświadczeniem po ważnym głosowaniu. „Oddałam przez pomyłkę”













