Pod koniec lipca prezydent Karol Nawrocki wręczył akty nominacji nowym asesorom sądowym. Krajowa Rada Sądownictwa uznała jednak, że takie akty wymagają zgodnie z przepisami również kontrasygnaty premiera. KRS tym samym przekazała je do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, by Donald Tusk złożył na nich swój podpis.

Z takim stanowiskiem nie zgadza się Kancelaria Prezydenta, która powołuje się m.in. na czerwcowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Wynika z niego, że podpis premiera w takim wypadku wcale nie jest konieczny. Rząd nie uznaje jednak skutków orzeczeń obecnego TK. 

Zobacz wideo Rok prezydentury Nawrockiego. Kidawa-Błońska: Wydawało mi się, że możemy wymagać więcej

Donald Tusk: Prezydent nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku

Premier Donald Tusk w środę podpisał pierwszy z dokumentów dotyczących najnowszych nominacji asesorów. Szef rządu ocenił, że Karol Nawrocki „wręczył nominacje asesorom, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest uzyskanie kontrasygnaty premiera”. 

Tusk zaznaczył, że „legalne mianowanie” grupy ponad 200 asesorów oznacza możliwość rozpatrywania miesięcznie 10 do 11 tysięcy spraw przez nią, bo „asesorzy mogą także orzekać, zanim staną się w pełnym tego słowa znaczeniu, sędziami”. Przekazał, że na dokumentach, które każdy nominowany otrzymał, tam, gdzie jest podpis prezydenta Nawrockiego, będzie też jego podpis.

– Jako premier otrzymywałem do kontrasygnaty tego typu dokumenty od wszystkich prezydentów, w tym także od poprzedniego prezydenta pana Andrzeja Dudy. Nikt nie miał żadnych wątpliwości, że zgodnie z konstytucją, zasadami naszego ustroju politycznego, tego typu decyzje urzędowe prezydenta wymagają także podpisu, czyli kontrasygnaty – mówił. 

Bogucki do Tuska: Podpisy nie mają żadnego znaczenia

„Panie Premierze, pańskie podpisy na powołaniach asesorów, które asesorzy odebrali już wcześniej z rąk Prezydenta Nawrockiego, to nie kontrasygnata – nie mają żadnego znaczenia prawnego” – skomentował w środę wieczorem na portalu X szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. „Nie wiem, kto Panu Premierowi podpowiada, czy minister Waldemar Żurek, czy też ktoś inny bez podstawowej wiedzy”. 

Jak dodał przedstawiciel Karola Nawrockiego, „nawet kiedy jeszcze zwyczajowo była udzielana kontrasygnata odnośnie powołania asesorów, to podpis premiera był składany na postanowieniu prezydenta, a nie na indywidualnych aktach powołania”.

„Wymuszanie na asesorach przedkładania aktów powołań do neokontrasygnaty, jest niedopuszczalną formą nacisku na władzę sądowniczą w celu wymuszenia posłuszeństwa wobec władzy wykonawczej i antydemokratyczną, bezprawną ingerencją w niezawisłość. W przyszłości takie działania rządzących muszą być osądzone prawnokarnie oraz w zakresie odpowiedzialności konstytucyjnej” – stwierdził Bogucki. 

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version