-
Media Expert dołączył do systemu kaucyjnego mimo specjalizacji w sprzedaży elektroniki, a nie produktów spożywczych.
-
Operator systemu wskazuje, że nowe miejsca zwrotu opakowań zwiększają wygodę i mogą pojawiać się również poza sklepami.
-
W artykule podkreślono znaczenie większej liczby i dostępności automatów, a także przedstawiono przykłady ich ustawienia poza tradycyjnymi punktami sprzedaży.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Operator systemu kaucyjnego podkreśla, że każde nowe miejsce zwrotu opakowań zwiększa wygodę konsumentów. Automaty mogą pojawiać się także w mniej oczywistych lokalizacjach, np. przed sklepami, gdzie klienci mogą oddawać butelki i puszki przy okazji innych zakupów. Tak jest w przypadku sieci, która dołączyła do systemu kaucyjnego.
Nietypowy sklep wszedł do systemu kaucyjnego
Dołączenie Media Expert jest o tyle interesujące, że mamy do czynienia z siecią specjalizującą się w sprzedaży elektroniki i sprzętu AGD. Napoje w opakowaniach, które zwraca się w ramach systemu kaucyjnego nie są głównym asortymentem sieci. Teoretycznie znacznie bardziej naturalnymi miejscami dla butelkomatów są supermarkety, dyskonty czy sklepy spożywcze.
M.in. sieć Rossmann zdecydowała, że mimo sprzedaży napojów nie będzie uczestniczyć w systemie w obecnym kształcie i nie zamierza sprzedawać napojów w butelkach PET oraz puszkach objętych systemem.
W sierpniu 2025 r. sieć tłumaczyła, że rozwiązanie nie jest dostosowane do specyfiki drogerii. Wolna przestrzeń w sklepach jest przede wszystkim przeznaczona na ekspozycję i przechowywanie kosmetyków oraz chemii gospodarczej. Problemem miał być również powszechny charakter systemu – przy zwrocie opakowania nie trzeba przedstawiać paragonu, co oznacza, że sklep musiałby być przygotowany na przyjmowanie opakowań niezależnie od miejsca ich zakupu.
Na podobne rozwiązanie zdecydowały się także inne sieci, m.in. sklepy budowlane Leroy Merlin. Opakowań nie można również oddawać w aptekach. Do systemu początkowo nie planowały dołączyć także sieci Hebe, Decathlon i Empik. Inaczej postąpił natomiast Super-Pharm, który ostatecznie zdecydował się na udział w systemie.
Butelkomaty nie muszą finalnie być kojarzone wyłącznie z dyskontami i supermarketami. Im więcej dostępnych punktów, tym mniejsze ryzyko kolejek i konieczności szukania jednego konkretnego automatu. A na problemy z oddaniem opakowań Polacy narzekają niemal każdego dnia.
Polacy narzekają na butelkomaty. Są zapełnione lub zepsute
System kaucyjny funkcjonuje w Polsce od roku i wciąż nie działa idealnie. Jednym z problemów są awarie automatów. Urządzenie może być pełne, nieczynne albo nie rozpoznać prawidłowego opakowania. Dla osoby, która przyniosła ze sobą większą liczbę butelek czy puszek, oznacza to konieczność szukania kolejnego punktu.
Najczęściej opakowania oddawane są tam, gdzie robi się codzienne zakupy – przede wszystkim w dyskontach, supermarketach i dużych sklepach spożywczych. Coraz częściej pojawiają się jednak również automaty ustawiane poza sklepami.
-
Jak Polacy oceniają system kaucyjny po pierwszym roku? Wyniki mogą zdziwić
-
System kaucyjny w Polsce ma już rok. Oto ile puszek i butelek oddali Polacy
Dobrym przykładem jest Mielno, gdzie pięć automatów ustawionych w przestrzeni publicznej miało w ciągu dwóch miesięcy przyjąć ponad 200 tys. opakowań. Pokazuje to, że butelkomaty mogą skutecznie działać również poza tradycyjnymi sklepami.
W przyszłości takich lokalizacji może być znacznie więcej. Im więcej punktów zwrotu, tym większa szansa, że oddawanie opakowań stanie się prostsze i nawykowe, a nie będzie dodatkowym, obciążającym obowiązkiem.













