-
Na stacjach benzynowych w Świnoujściu pojawiła się większa liczba samochodów z niemieckimi tablicami rejestracyjnymi, ponieważ kierowcy korzystają z niższych cen paliwa.
-
W okolicach ulicy Karsiborskiej widocznie wzrosła obecność klientów z Niemiec.
-
Kierowcy zza Odry porównują ceny paliw w obu krajach i wskazują na znaczne oszczędności przy tankowaniu w Polsce.
-
Na wybranych stacjach niemieccy kierowcy tankują także kanistry, by zabrać więcej paliwa do kraju. Polscy turyści również korzystają z obniżonych cen.
-
Rząd wprowadził ponownie program „Ceny Paliwa Niżej”, który obniżył stawki VAT i ustalił maksymalne ceny paliw na stacjach.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szczególnie dużo aut z niemieckimi rejestracjami można zobaczyć przy ulicy Karsiborskiej w Świnoujściu, gdzie znajdują się trzy stacje benzynowe.
Według „Faktu” trudno znaleźć tam samochód z polskimi tablicami. Pracownicy stacji przyznają, że liczba klientów zza granicy wyraźnie wzrosła. – Przyjeżdżali zawsze, ale teraz, po tym, jak u nas ceny spadły, jest ich znacznie więcej – powiedział jeden z pracowników.
Jednym z kierowców, z którymi rozmawiali dziennikarze, był Simon z Hanoweru. Mężczyzna wracał z wakacji nad polskim morzem. Decyzja o zatankowaniu samochodu w Polsce była dla niego oczywista.
– Tankuję, bo jest tu po prostu taniej – powiedział. Za niemal 60 litrów oleju napędowego do kampera zapłacił ponad 400 zł. W Niemczech za taką samą ilość musiałby wydać ponad 600 zł.
Program CPN. Różnica w cenach przyciąga kierowców z Niemiec
Jeszcze większą oszczędność wskazuje Mathias, który mieszka około 30 kilometrów od polskiej granicy i regularnie przyjeżdża do Świnoujścia. Kierowca porównał ceny obowiązujące po obu stronach granicy.
– W Niemczech musiałbym płacić 2,55 euro za litr. Tutaj 7,20 zł. Różnica daje mi oszczędność prawie 4 zł na litrze – wyliczał w rozmowie z „Faktem”.
Według gazety w przypadku oleju napędowego różnica w cenie może sięgać nawet 3,20 zł za litr. Dla kierowców, którzy tankują większe ilości, oznacza to zauważalną oszczędność.
Ceny paliw w dół. Niemcy przyjeżdżają na stacje z kanistrami
Na niektórych stacjach kierowcy zza granicy tankują także paliwo do kanistrów. Chcą wykorzystać różnicę cen i zabrać ze sobą do Niemiec większy zapas.
Taką sytuację zauważył pan Marek z Chorzowa, który przebywa w Świnoujściu na wakacjach. Jego zdaniem zachowanie niemieckich kierowców nie powinno dziwić. – Każdy szuka oszczędności. Gdyby to po drugiej stronie granicy paliwo było tańsze, Polacy robiliby to samo – ocenił.
Sam również korzysta z niższych cen. Jak wyliczył, dzięki obecnym stawkom po powrocie z wakacji może zaoszczędzić nawet 70 zł. W jego ocenie podobne rozwiązania można by wprowadzić również w Niemczech. Tamtejszy rząd federalny nie zdecydował się jednak na taki ruch.
Polska obniżyła ceny paliw. Rząd uruchomił program CPN
Zwiększone zainteresowanie niemieckich kierowców ma związek z ponownym uruchomieniem przez rząd programu „Ceny Paliwa Niżej” (CPN). Od poniedziałku na stacjach obowiązują maksymalne ceny paliw, jednocześnie obniżono stawkę VAT. Tym razem nie zdecydowano się na ponowne obniżenie akcyzy.
To już drugie w tym roku czasowe uruchomienie programu „Ceny Paliwa Niżej”. Pierwszy pakiet obowiązywał od końca marca do końca czerwca. Zastosowano wówczas niższy VAT i maksymalne ceny detaliczne, a dodatkowo czasowo zmniejszono akcyzę.
Po zakończeniu programu pod koniec czerwca ceny ropy zaczęły się stabilizować, a na rynku pojawiły się oczekiwania dotyczące trwałego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Do tego jednak nie doszło. W lipcu doszło do nowych ostrzałów na Bliskim Wschodzie, a ceny ropy wróciły na podwyższone poziomy.
Premier Donald Tusk poinformował, że dzięki obniżce VAT ceny paliw powinny spaść od około 90 groszy do ponad złotówki za litr.
-
„Wiem, że to ciągle drogo, ale”. Nowe nagranie, Donald Tusk tłumaczy
-
Nowa wojna i coraz droższa benzyna. Ile zapłacimy za paliwo? Prognozy analityków mało optymistyczne














