Sprawiedliwość jest w Polsce od dłuższego czasu pojęciem względnym, prawdopodobnie dlatego Polacy po prostu biorą sprawy w swoje ręce. Co szkodzi spróbować wywinąć się od spłacania kredytu?
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na rosnącą ilość skarg na umowy kredytowe oparte o wskaźnik WIBOR, oraz na coraz większą ilość spraw w sądzie wykorzystującą tzw. sankcję kredytu darmowego.
Wskaźnik WIBOR jest legalny. Rzetelnie i zrozumiale wyjaśnione ryzyko?
Przez ostatnie półtora roku do biura Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) wpłynęło 392 skargi na działalność banków. Najwięcej skarg dotyczyło umów kredytowych, zwłaszcza tych ze zmiennym oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIBOR, który jest bazą do wyliczania oprocentowania kredytów. Jego wysokość zależy od sytuacji gospodarczej w kraju i od wysokości stóp procentowych NBP.
Polacy kwestionują bankowy sposób informowania o zasadach działania tego wskaźnika i o ryzyku związanym ze zmianą wysokości rat. Proszą RPO o wsparcie w już prowadzonych sporach sądowych, mimo, że legalności wskaźnika ostatecznie nie udało się podważyć.
Konstrukcja oraz metoda jego ustalania okazały się dla TSUE zgodne z unijnym rozporządzeniem, co wykluczyło możliwość automatycznego unieważniania umów na kredyty zawarte w złotówkach. Ale chociaż banki banki miały obowiązku wyjaśniać klientom technicznych szczegółów powstawania wskaźnika, to polskie sądy wciąż mogą badać, czy przed podpisaniem umowy bank rzetelnie i zrozumiale wyjaśnił klientom ryzyko związane ze zmiennym oprocentowaniem kredytu.
Zasada proporcjonalności w SKD. Drobny błąd techniczny nie wystarczy
Coraz bardziej popularne są także skargi do RPO dotyczące tzw. sankcji kredytu darmowego (SKD), która dotyczy kredytów do kwoty 255 550 zł lub równowartości w walucie obcej. Polacy wskazują na nieprawidłowości w umowach kredytowych, dotyczące m.in. kosztów kredytu lub obowiązków informacyjnych banków.
SKD to sposób na pozbawienie banku lub firmy pożyczkowej prawa do pobierania jakichkolwiek opłat, prowizji, odsetek i ubezpieczeń, jeśli w umowie kredytu konsumenckiego bank popełnił błędy lub naruszył obowiązki informacyjne. Skutek? Dzięki temu można zwrócić bankowi tylko wypłacony kapitał – bez żadnych dodatkowych kosztów.
Resort sprawiedliwości chce ograniczyć możliwość powoływania się w sądach na SKD. Rząd wyciągnął wnioski z fali spraw frankowych, która w latach 2017–2022 sparaliżowała sądy okręgowe. Proponuje zmiany proceduralne w Kodeksie postępowania cywilnego oraz systemowe w nowej ustawie o kredycie konsumenckim.
Wyspecjalizowane kancelarie odszkodowawcze lub firmy windykacyjne nie będą mogły już masowo skupować takich roszczeń i składać pozwy w jednym, wybranym sądzie. Nowe przepisy mają rozproszyć sprawy o SKD po sądach rejonowych w całym kraju.
Ministerstwo Sprawiedliwości chce także odejść od sytuacji, w której drobny błąd formalny banku pozwala na całkowite wyzerowanie kosztów kredytu. Wprowadzenie zasady proporcjonalności zmieni zasady tej gry: kara dla banku i korzyść dla klienta będzie odpowiadać realnej skali oraz wadze naruszenia zasad prawa.













