Aż trudno w to uwierzyć, ale ponownie Cristiano Ronaldo pokazał, że chce być ważniejszy niż drużyna. Tym razem mowa o reprezentacji Portugalii. CR7 wybrał bowiem skrajne rozwiązanie narastającego konfliktu, który najwyraźniej wytworzył się pomiędzy legendarnym piłkarzem a selekcjonerem Jorge Jesusem.

Cristiano Ronaldo wyjechał ze zgrupowania. To koniec kariery CR7?


O co tak naprawdę poszło? Do decydującego zgrzytu na linii CR7 i selekcjonera Portugalczyków doszło w kontekście meczu Ligi Narodów. W Oslo Portugalia wygrała z Norwegią (2:1), ale Cristiano Ronaldo przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. Co ciekawe, pierwotnie Portugalczyk miał pojawić się w drugiej połowie na murawie, ale trener Jesus ostatecznie podjął decyzję, że pomimo już mocno rozgrzewającego się, CR7 nie pojawi się na placu gry.


Selekcjoner Portugalii wyjaśnił zresztą, że to normalna sytuacja w futbolu, kiedy w zależności od przebiegu spotkania, podejmuje się różne decyzje związane z własnym zespołem. Wchodzą w to również kwestie wcześniej założonych zmian.


Taka argumentacja najwyraźniej nie trafiła do CR7, który postanowił wyjechać ze zgrupowania reprezentacji jeszcze w trakcie jego trwania. Cristiano Ronaldo miał nie pożegnać się z kolegami z drużyny, nie mówiąc już o samym szkoleniowcu. Co ciekawe, obaj panowie do niedawna pracowali razem w Arabii Saudyjskiej w barwach Al-Nassr.


CR7 opublikował wpis na Instagramie, wyjaśniając, jakie emocje towarzyszą mu po takim kroku. Nie wyjaśnił jednak dokładnie, co się wydarzyło i jakie będą tego dalsze konsekwencje.

„Bezpośrednio po konferencji trenera reprezentacji narodowej i po rozmowie z prezydentem Portugalskiej Federacji Piłkarskiej, zdecydowałem się opuścić zgrupowanie reprezentacji narodowej. W odpowiednim czasie opowiem wszystkim Portugalczykom o powodach, które motywowały mnie do opuszczenia reprezentacji narodowej, dla której zawsze się poświęcałem. Teraz nadszedł czas, aby życzyć powodzenia Portugalii i wszystkim bez wyjątku moim kolegom z drużyny” – napisał CR7.


Portugalskie media są jednak przekonane, że po tak radykalnym kroku, trudno spodziewać się innej decyzji aniżeli końca kariery reprezentacyjnej CR7. Co ciekawe, sporo jest również głosów wspierających selekcjonera, który summa summarum, podjął słuszną decyzję – jak pokazał wynik meczu z Norwegią – kierując się dobrem zespołu, a nie jednostki.


Nawet jeśli mowa o tak wybitnym piłkarzu, jak Cristiano Ronaldo.

Udział
Exit mobile version