
W skrócie
-
Włodzimierz Czarzasty skrytykował Karola Nawrockiego za wypowiedź dotyczącą Łukasza Litewki i zarzucił mu brak szacunku.
-
Karol Nawrocki stwierdził, że Łukasz Litewka miał zakaz kontaktowania się z prezydentem, ale mimo to szukał porozumienia.
-
Według ustaleń prokuratury, kierowca, który spowodował śmiertelny wypadek z udziałem Łukasza Litewki, przyznał się do winy, ale jego wyjaśnienia budzą wątpliwości.
Włodzimierz Czarzasty został zapytany w piątek na konferencji prasowej o ostatnią wypowiedź prezydenta nt. zmarłego przed tygodniem posła Łukasz Litewki. Marszałek Sejmu w ostrych słowach skrytykował Karola Nawrockiego.
– Chciałem powiedzieć panu prezydentowi jedną rzecz: Łukasz Litewka, panie prezydencie, wymaga szacunku. My jako Lewica ten szacunek olbrzymi i ludzie w Polsce mają. Niech pan nie gra śmiercią, mówiąc o tym, co przed śmiercią według pana powiedział panu Łukasz Litewka. To jest obrzydliwe. Niech pan ma szacunek dla tego człowieka i jego dokonań. Dlatego nie będę komentował tak naprawdę politycznych słów pana prezydenta i próby tańczenia na grobie człowieka, którego my wszyscy cenimy – powiedział.
Karol Nawrocki udzielił wywiadu. Mówił o Łukaszu Litewce
Prezydent Karol Nawrocki przyznał w rozmowie z telewizją wPolsce24, że chciał zaprosić zmarłego posła Łukasza Litewkę do swojej rady. Jak podkreślił, współpracę uniemożliwiła jednak „pragmatyka partyjna”.
Nawrocki wspominał posła Lewicy jako osobę będącą ponad politycznymi podziałami i zaangażowaną w pomoc innym.
– Chciałem zaprosić go do swojej rady, bo wiedziałem, że to jest człowiek, który po prostu robi dobro. Wsparcie Pałacu Prezydenckiego mogłoby być dla niego korzystne, co sam rozumiał – powiedział.
Karol Nawrocki dodał, że Łukasz Litewka „mimo że dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem, szukał porozumienia”.
Karol Nawrocki przekonywał, że razem z Litewką mieli podobne podejście do działalności publicznej. Zdaniem prezydenta Litewka „patrzył na dzieło, a nie na barwy polityczne”.
Łukasz Litewka zginął w wypadku. 57-latek usłyszał zarzuty
Łukasz Litewka zmarł tragicznie w wypadku na leśnej drodze. Według dotychczasowych ustaleń 57-latek kierujący Mitsubishi Colt zjechał na przeciwny pas ruchu, gdzie zderzył się z jadącym z naprzeciwka na rowerze parlamentarzystą.
Kierowca Mitsubishi został zatrzymany i usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. We wtorek opuścił areszt po wpłaceniu kaucji. Grozi mu kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Według prokuratury mężczyzna nieumyślnie naruszył zasady poruszania się w ruchu drogowym i spowodował śmierć posła. Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Na podstawie zgromadzonych materiałów prokuratura uznała jednak, że część wyjaśnień podejrzanego „budzi wątpliwości”. Wniosek o aresztowanie podejrzanego śledczy uzasadniali m.in. grożącą mu surową karą oraz obawą matactwa.

