Danina solidarnościowa 2026 – kto płaci, ile wynosi, jak obliczyć podatek dla najbogatszych – Biznes Wprost


Danina solidarnościowa została wprowadzona 1 stycznia 2019 r. poprzez dodanie art. 30h do ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ustawodawca zdecydował się na dodatkowe obciążenie najlepiej zarabiających, aby zasilić Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych – czyli instrument finansujący m.in. świadczenia dla osób z niepełnosprawnościami.


Według szacunków Ministerstwa Finansów, na które powoływała się „Rzeczpospolita”, daninę miało płacić ok. 25 tys. osób rocznie. W praktyce dotyczy to głównie przedsiębiorców, menedżerów, wysokiej klasy specjalistów i inwestorów kapitałowych – tej samej grupy, która często trafia na listy najbogatszych Polaków.

Kto płaci daninę solidarnościową?


Zgodnie z art. 30h ustawy PIT, daninę solidarnościową płacą osoby fizyczne, których roczne dochody przekroczyły 1 000 000 zł. Chodzi tu o sumę dochodów z określonych źródeł, a nie pojedyncze wynagrodzenie czy jeden kontrakt.


Do dochodów uwzględnianych przy obliczaniu daniny zalicza się m.in.:


  • dochody opodatkowane według skali (art. 27 PIT), czyli np. wynagrodzenia z umowy o pracę, działalność gospodarcza na skali, emerytury, renty, umowy zlecenia i o dzieło, prawa autorskie;

  • dochody z odpłatnego zbycia papierów wartościowych, udziałów i akcji (art. 30b), w tym z rynku kapitałowego;

  • dochody z działalności gospodarczej opodatkowane liniowo 19 proc. (art. 30c);

  • dochody zagranicznych spółek kontrolowanych (CFC) – art. 30f.


Danina dotyczy także nierezydentów – cudzoziemców osiągających przychody w Polsce z wymienionych źródeł, jeśli podlegają polskiemu obowiązkowi podatkowemu.


Co istotne, nie wszystkie formy opodatkowania wchodzą do podstawy. Daniny solidarnościowej nie płacą np. osoby rozliczające się kartą podatkową czy ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych – ich przychody w ogóle nie są uwzględniane w kalkulacji.

Jak oblicza się daninę solidarnościową?


Danina solidarnościowa ma prostą konstrukcję: wynosi 4 proc. od nadwyżki ponad 1 mln zł dochodu. Nie jest liczona od całego dochodu, ale właśnie od tej części, która przekracza próg miliona.


Procedura wygląda następująco:


  1. Zsumowanie dochodów – podatnik ustala sumę dochodów z wymienionych w ustawie źródeł (skala, działalność liniowa, zbycie papierów wartościowych, CFC).

  2. Pomniejszenia – od tej kwoty można odliczyć m.in. zapłacone składki na ubezpieczenia społeczne (w tym składki zagraniczne) oraz część dochodów ze spółek zagranicznych.

  3. Ustalenie podstawy daniny – suma dochodów minus pomniejszenia minus 1 000 000 zł daje podstawę daniny solidarnościowej.

  4. Wyliczenie daniny – podstawa × 4 proc. = kwota daniny solidarnościowej, zaokrąglana do pełnych złotych.


Przykładowo: jeśli podatnik osiągnął 1,5 mln zł dochodu (po odliczeniu składek), to podstawa daniny to 500 000 zł, a sama danina wyniesie 20 000 zł.

Deklaracja DSF-1 i terminy


Daninę solidarnościową rozlicza się osobno, w deklaracji DSF-1. Nie są pobierane zaliczki w trakcie roku – obowiązek powstaje dopiero po jego zakończeniu, gdy znana jest suma dochodów.


Podstawowe zasady są następujące:


  • deklarację DSF-1 składa się do 30 kwietnia roku następującego po roku podatkowym;

  • ten sam termin dotyczy zapłaty daniny solidarnościowej;

  • daninę wpłaca się na indywidualny mikrorachunek podatkowy;

  • deklaracja DSF-1 zawiera m.in. dane identyfikacyjne podatnika, obliczenie podstawy i kwoty daniny oraz podpis.


W praktyce oznacza to, że osoby z listy najbogatszych – jeśli ich dochody przekraczają ustawowy próg – poza standardowym PIT i rozliczeniem działalności, do końca kwietnia składają dodatkowy formularz i opłacają 4-procentową daninę.

Danina solidarnościowa jako „podatek dla najbogatszych”


W debacie publicznej danina solidarnościowa jest często przedstawiana jako typowy „podatek dla najbogatszych”. Z założenia ma ona dotyczyć wyłącznie podatników osiągających bardzo wysokie dochody – powyżej miliona złotych rocznie – i w ten sposób wprowadzać de facto dodatkowy próg opodatkowania.


Dla większości obywateli próg ten pozostaje abstrakcją, ale dla osób znajdujących się na czele list najbogatszych, dla czołowych menedżerów czy inwestorów giełdowych, jest realnym elementem kalkulacji. Danina solidarnościowa nie zastępuje klasycznego PIT ani składek, lecz dokłada się do nich jako odrębne świadczenie.


Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że w praktyce daninę płacą nie tylko miliarderzy czy osoby z czołówki rankingów majątkowych, ale szerzej – wszyscy, którzy przekroczą próg miliona, niezależnie od tego, czy są właścicielami firm, czy wysoko opłacanymi specjalistami.

Kto uniknie daniny?


Choć celem ustawodawcy było objęcie daniną wszystkich, którzy osiągają ponad 1 mln zł dochodu, przepisy pozostawiły pewne wyłączenia.


Daniny solidarnościowej nie zapłacą m.in.:


  • osoby rozliczające się kartą podatkową;

  • osoby opodatkowane ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych (np. część najemców prywatnych, drobni przedsiębiorcy na ryczałcie);

  • podatnicy, których wysokie przychody pochodzą z form opodatkowania niewymienionych w art. 30h.


„Rzeczpospolita” zwracała uwagę, że część najbogatszych – szczególnie twórców prowadzących własny biznes, np. programistów, wynalazców czy twórców wzorów przemysłowych – może dzięki odpowiedniej strukturze aktywności uniknąć daniny, co potwierdziła skarbówka w interpretacjach.


To powoduje dyskusję o tym, czy danina solidarnościowa rzeczywiście obejmuje wszystkich najlepiej zarabiających, czy raczej tych, którzy nie mają możliwości „przestawienia” się na formy opodatkowania wyłączone z tego obowiązku.

Jak danina wpisuje się w obraz najbogatszych?


Z punktu widzenia rankingu 100 najbogatszych Polaków danina solidarnościowa ma wymiar symboliczny i praktyczny. Symboliczny – bo jest ustawowym sygnałem, że państwo oczekuje większego finansowego udziału od tych, którzy zarabiają najwięcej.


Praktyczny – bo staje się jednym z elementów planowania podatkowego i struktury dochodów w tej grupie. Dla części najbogatszych 4-procentowy podatek od nadwyżki ponad milion nie jest dużym obciążeniem w relacji do całości majątku, ale ma znaczenie przy kalkulacji rocznych przepływów i przy wyborze form opodatkowania.


Warto też pamiętać, że danina solidarnościowa jest powiązana z konkretnym celem – solidarnościowym wsparciem osób niepełnosprawnych – co w debacie publicznej ma być argumentem uzasadniającym dodatkowe obciążenie.

Czy danina solidarnościowa zostanie z nami na długo?


Danina solidarnościowa jest stosunkowo młodym elementem systemu podatkowego, ale od kilku lat funkcjonuje stabilnie, bez fundamentalnych zmian stawek czy progu. Dyskusje koncentrują się raczej na doprecyzowaniu katalogu dochodów objętych daniną, na interpretacjach organów skarbowych i na tym, czy część podatników nie powinna zostać objęta obowiązkiem w szerszym zakresie.


Na razie nic nie wskazuje na to, by danina miała zostać zniesiona – przeciwnie, w debacie o finansowaniu systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami wciąż pojawia się jako ważne źródło środków. Dla najbogatszych pozostaje więc stałym elementem krajobrazu podatkowego, obok innych danin i składek.

Lista 100 najbogatszych „Wprost” już 29 czerwca 2026 r.


Lista 100 najbogatszych Polaków „Wprost” jest najstarszym rankingiem w polskich mediach pokazującym majątki i sylwetki najzamożniejszych polskich przedsiębiorców. „Wprost” wydaje ją nieprzerwanie od 1990 r.


Wydanie specjalne „Wprost” z Listą 100 najbogatszych Polaków pojawi się w sprzedaży w poniedziałek, 29 czerwca 2026 r. o godzinie 5:00. Będzie można je kupić w salonach prasowych Kolportera, w sieci Empik czy Inmedio. Cena wydania wynosi 29,90 zł. Wydanie będzie również dostępne w ofertach Wprost Premium na stronie wprost.pl.


Również w poniedziałek rano elektroniczne wydanie „Wprost” z Listą 100 najbogatszych Polaków zostanie udostępnione subskrybentom Wprost Premium.

Udział