To nie było wybitne spotkanie w wydaniu reprezentacji Polski siatkarek. Polki sobotnią (tj. 22 sierpnia) inaugurację wygrały, bez straty seta, ale w starciach z rywalkami lepszymi od Węgierek, potrzeba będzie na ME 2026 czegoś więcej.
Polska – Węgry 3:0. Maja Koput ze świetnym debiutem w imprezie!
Trener Stefano Lavarini turniej rozpoczął w składzie: Julia Piasecka i Monika Lampkowska na przyjęciu, Magdalena Stysiak w ataku, środkowe Maja Koput i Magdalena Jurczyk, Katarzyna Wenerska odpowiedzialna za rozegranie i Aleksandra Szczygłowka (kapitan) na libero.
Pierwszy set? Śpiewający. Polki wygrały bardzo pewnie 25:12. Druga odsłona? Do jej połowy, właściwie podobny scenariusz, jak w partii otwarcia. Polki prowadziły z Węgierkami już 16:7, żeby w końcówce… stracić prowadzenie. Szczęście w nieszczęściu, węgierski zespół w sobie tylko znany sposób zmarnował piłkę przy 23:22. Zamiast szans setowych (24:22), najpierw środkowa nie skończyła akcji, mając piłkę za darmo, a następnie atak z prawego skrzydła wylądował w aucie i zrobiło 23:23.
Warto dodać, że zaraz po tym nerwowym momencie, asem serwisowym popisała się Maja Koput. O talencie środkowej, która w wieku 19 lat właśnie zadebiutowała na seniorskich mistrzostwach Europy, pisaliśmy na łamach WPROST już w połowie czerwca. Koput, która – co ciekawe – ma w rodzinie węgierskie korzenie, zakończyła mecz z dorobkiem 12 punktów. 67 proc. w ataku, aż pięć punktowych bloków, do tego wspomniany as serwisowy.
I co najważniejsze, wraz z koleżankami, środkowa zamknęła mecz wynikiem 3:0. Choć i w trzecim secie było niebezpiecznie, kiedy Węgierki uwierzyły w swoje możliwości (m.in. prowadzenie 16:15), a Polki trochę rozregulowały się – bądź rozregulował je sam trener Lavarini. Włoch chyba nie do końca potrzebnie dokonał tzw. podwójnej zmiany (rozegranie i atak) w drugiej odsłonie.
Choć z drugiej strony, to selekcjoner wie najlepiej, czego potrzeba jego drużynie.
ME siatkarek: Gdzie i kiedy oglądać mecze reprezentacji Polski?
W kontekście nadziei medalowych należy pamiętać, że reprezentacja Polski siatkarek na medal imprezy rangi ME czeka od 2009 roku. Wtedy to po raz ostatni polski zespół mógł cieszyć się z miejsca na podium, tego najniższego, czyli wycenianego na brąz.
Przed zespołem trenera Lavariniego zatem spore wyzwanie, ażeby przełamać niemoc trwającą już prawie dwie dekady.
ME siatkarek zostaną rozegrane łącznie aż w czterech krajach: Turcji, Azerbejdżanie, Czechach i Szwecji – w dniach od 21 sierpnia do 6 września. Warto dodać, że po cztery najlepsze drużyny z każdej z grup awansują do fazy pucharowej.
Polki trafiły do grupy A. W tej fazie turnieju zmierzą się kolejno z Węgierkami, Łotyszkami, Słowenkami, Niemkami i Turczynkami. Spotkania grupy A zostaną rozegrane w tureckim Stambule.
Terminarz meczów Polek na ME 2026 siatkarek:
-
24 sierpnia: Polska – Łotwa (poniedziałek, 15:00)
-
25 sierpnia: Polska – Słowenia (wtorek, 18:00)
-
27 sierpnia: Polska – Niemcy (czwartek, 15:00)
-
28 sierpnia: Turcja – Polska (piątek, 18:00)
Na ostatnich ME, rozgrywanych w 2023 roku, Polki odpadły w ćwierćfinale z Turczynkami. Jak się okazało, Turcja sięgnęła później po końcowy triumf, ogrywając w finale Serbki (3:2). Brązowy medal przypadł za to Holenderkom.
Warto dodać, że w tabeli wszech czasów ME siatkarek Polska zajmuje wysokie 5. miejsce. Złożyły się na to dwa złote medale, cztery srebrne i pięć brązowych. Czyli łącznie aż 11 krążków. Więcej spośród wszystkich(!) reprezentacji mają tylko liderujące reprezentantki ZSRR (16 medali), czyli nieistniejącego kraju. Co ciekawe, wiceliderkami są… Rosjanki.
Mecze ME siatkarek pokazywane będą na antenach Polsatu Sport oraz internetowo za pośrednictwem platformy Polsat Box Go.


