Dotychczasowa ministerka funduszy i polityki regionalnej oraz przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekazała w czwartek (22 października), że odchodzi z rządu oraz swojej partii. Dzień później o rezygnacji z rządowego stanowiska poinformował sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Jan Szyszko.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała dymisję Jana Szyszki
Pełczyńska-Nałęcz zauważyła, że Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zaakceptowała wniosek Szyszki ws. dymisji w pół godziny. „Życzyłabym sobie podobnej mobilizacji przy robieniu reform” – napisała w piątek (23 października) na X.
Polityczka zwróciła się też do Szyszki. „Dziękuję, Panie Ministrze! Dziękuję za uczciwość, etos i ogromny profesjonalizm w misji głównego negocjatora KPO” – czytamy we wpisie. Szyszko objął stanowisko wiceministra z rekomendacji Polski 2050.
Pełczyńska-Nałęcz i Szyszko o Grzegorzu Braunie
Szyszko stwierdził, że „koalicja jest dziś w innym miejscu niż 15 października 2023 roku”. „Nienawiść, jaką wielu polityków tej Koalicji wylało z siebie po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, tylko utwierdziła mnie w tym wniosku. To nie jest moje miejsce” – napisał w oświadczeniu opublikowanym na X.
„W rządzie jest wielu specjalistów, którzy wykonują dobrą, merytoryczną pracę w swoich obszarach: urzędnicy, ministrowie i ich doradcy. Życzę im powodzenia i trzymam kciuki za sukces ich projektów. Problemem tej Koalicji nie jest niekompetencja kadr. Problemem jest zanik politycznego i moralnego kompasu. Bez odnalezienia wartości, za którymi Polacy zagłosowali w 2023 roku, za rok w Polsce do władzy dorwie się Braun” – dodał.
Pełczyńska-Nałęcz zgodziła się z opinią Szyszki. Jej zdaniem koalicja rządząca „zagubiła to, co najważniejsze – kompas ideowy”. „Bez odnowy wartości, za którymi Polacy zagłosowali w 2023, do władzy dorwie się Braun” – napisała.
„Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki”
W czwartek Sejm odrzucił nowelizację Kodeksu wyborczego, która zakładała zniesienie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Projekt zaproponowało Polskie Stronnictwo Ludowe. „Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75 proc. Polaków, dojdzie do skutku! Stało się to jednak pomimo głosów K15X” – napisała Pełczyńska-Nałęcz po głosowaniu.
„Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna. Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – dodała.













