
-
Amerykańskie media zarzucają Donaldowi Trumpowi, że próbował wykorzystać je do negocjacji z Iranem, a jego sprzeczne wypowiedzi miały szkodzić rozmowom pokojowym.
-
Trump publicznie negował zarzuty mediów, oskarżając dziennikarzy o dezinformację i nazywając ich „frajerami”.
-
Biały Dom podkreślił, że rozmowy dyplomatyczne z Iranem są bardzo płynne i zmieniają się na bieżąco.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Donald Trump przedstawia zmienne wersje na temat stanu rozmów z Iranem i sytuacji w cieśninie Ormuz. Jego wypowiedziom zaprzeczali Irańczycy, a czasami zaprzeczał sobie on sam. Sprzeczne wypowiedzi Trumpa to wyzwanie dla administracji, ponieważ wywołują zamieszanie i wymagają wyjaśnień ze strony jego współpracowników – zauważa „Washington Post”.
Nie można wierzyć nawet w jego wypowiedzi dotyczące najbardziej podstawowych kwestii – twierdzi z kolei redakcja CNN. Stacja CBS News podała natomiast, że w ciągu mniej niż 48 godzin Trump przeszedł od twierdzenia, że „Iran zgodził się na wszystko” do ostrzeżeń, że jeśli Teheran nie podpisze porozumienia, „cały kraj będzie wysadzony w powietrze”.
Trump a wojna z Iranem. Media punktują prezydenta USA
Jak opisuje stacja CNN, jeszcze w piątek wydawało się, że stanowiska USA i Iranu zmierzają w stronę porozumienia i zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie. Jednakże późniejsze wpisy i rozmowy Donalda Trumpa z dziennikarzami mogły przerwać dobrą passę.
Trump „próbował negocjować za pośrednictwem mediów” – ocenia CNN. Prezydent USA informował m.in., że Iran zgodził się na szereg postanowień, które według informatorów tak naprawdę nie zostały jeszcze zatwierdzone. Mówił również, że Teheran przystał na oddanie wzbogaconego uranu, po czym jednak Irańczycy temu zaprzeczali.
Prezydent USA szkodził negocjacjom? „Od lat kłamie na różne tematy”
Niektórzy przedstawiciele amerykańskich władz prywatnie przyznali w rozmowie z CNN, że publiczne komentarze prezydenta zaszkodziły rozmowom. Zwrócili uwagę na delikatny charakter negocjacji i głęboką nieufność Irańczyków wobec USA.
– Irańczykom nie spodobało się, że prezydent USA prowadził negocjacje za pośrednictwem mediów społecznościowych i stwarzał wrażenie, że zgodzili się na kwestie, co do których jeszcze nie zapadła decyzja i które nie cieszą się popularnością wśród ich rodaków – przekazał jeden z rozmówców CNN. Dodał, że Irańczycy nie chcą wyglądać na słabych.
„Trump od lat kłamie na różne tematy. Niezależnie od tego, czy celowo oszukuje opinię publiczną w sprawie wojny z Iranem, czy też jest wielokrotnie nieinformowany lub wprowadzany w błąd w tej sprawie, w związku z tym, jak często mówi nieprawdę, nie można ufać jego wypowiedziom na temat tego, co Iran rzekomo mówi za kulisami” – oceniła stacja CNN.
Trump obraził dziennikarzy. „To się nie stanie, bo ja rządzę”
W poniedziałek prezydent USA oskarżył media, że szerzą dezinformację. „Antyamerykańskie media rozpowszechniające fake newsy kibicują Iranowi, by zwyciężył, ale to się nie stanie, bo ja rządzę!” – napisał na platformie Truth Social, reagując na publikacje amerykańskich dzienników.
Natomiast we wtorek Trump odgryzł się stacji CNN. „Operacja Midnight Hammer (atak USA na Iran rozpoczęty w nocy z 20 na 21 czerwca – red.) była całkowitym i zupełnym zniszczeniem obiektów nuklearnych w Iranie. Dlatego ich odkopanie będzie długim i trudnym procesem. Fałszywe wiadomości CNN oraz innych skorumpowanych mediów i platform nie potrafią wyrazić naszym wielkim lotnikom należnego im uznania – zawsze próbując poniżać i umniejszać – FRAJERZY (pisownia oryginalna – red.)” – napisał.
Wcześniej rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly w oświadczeniu dla „Washington Post” podkreśliła, że „te dyplomatyczne rozmowy (z Iranem – red.) są bardzo płynne i zmieniają się na bieżąco”. Dodała, że „krwiożercze media” dzwonią do Trumpa, a potem „narzekają na otrzymane odpowiedzi”.
-
Zastawili „sidła” na Iran? Media ujawniają, czego boi się wróg USA
-
Najniższe poparcie w całej kadencji Trumpa. „Zdecydowana dezaprobata”

