
Z danych 16 Izb Administracji Skarbowej, które przytacza „Fakt” wynika, że w 2025 roku liczba informacji sygnalnych, potocznie określanych donosami, skierowanych do jednostek Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) wyniosła 84 400. To o 5,8 proc. więcej niż rok wcześniej, kiedy to odnotowano 79 800 zgłoszeń. W 2023 roku było ich 76 300.
Eksperci podkreślają, że wzrost liczby informacji sygnalnych nie musi oznaczać pogorszenia poziomu przestrzegania prawa podatkowego. – Może on świadczyć raczej o większej aktywności społecznej i zaufaniu do instytucji państwa jako skutecznego adresata takich zgłoszeń. Jednocześnie skala zjawiska wymaga ostrożnej interpretacji, ponieważ część informacji sygnalnych może być motywowana także sporami osobistymi lub biznesowymi i nie zawsze prowadzi do potwierdzenia nieprawidłowości — podkreśla w rozmowie z „Faktem” dr Anna Wojciechowska, ekspertka BCC i była naczelnik Wydziału Kontroli Podatkowej Urzędu Kontroli Skarbowej w Gdańsku.
Większość donosów z chęci zemsty?
Rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej (IAS) w Lublinie Michał Deruś przyznaje, że znaczna część donosów jest inicjowana przez emocje takie jak złośliwość, zazdrość lub osobiste urazy. Okazuje się, że nawet do 70 proc. zgłoszeń bywa motywowanych konfliktami osobistymi, np. sąsiedzkimi animozjami, czy sporami rozwodowymi. Do złożenia donosu skłania też widoczna poprawa sytuacji materialnej (nowy dom, czy samochód), jak również rodzinne nieporozumienia związane np. z podziałem majątku.
Małgorzata Spychała-Szuszczyńska, rzecznik prasowy IAS w Poznaniu zdradza, że najczęściej autorami doniesień są pracownicy, członkowie rodziny, sąsiedzi oraz kontrahenci. Zgłoszenia najczęściej mają charakter anonimowy, tylko niewielka część jest podpisana z imienia i nazwiska.
— Informacje sygnalne bywają niestety wykorzystywane nie tylko w trosce o przestrzeganie prawa, lecz także jako narzędzie rozwiązywania prywatnych konfliktów. Tego rodzaju postawa może wynikać również z napięć ekonomicznych i rosnących nierówności społecznych. Sukces majątkowy innych bywa często postrzegany nie jako osiągnięcie, lecz jako potencjalne nadużycie. Przykładowo, sygnalista uważa, że dana osoba, np. sąsiadka, nie pracuje, a pozwala sobie na nowe auto. W rzeczywistości ona wykonuje obowiązki zdalnie i dlatego większość czasu spędza w domu — tłumaczy Anna Wojciechowska.
Ekspertka nie ukrywa, że wiele zgłoszeń opiera się na domysłach, a nie na rzeczywistych nieprawidłowościach. W konsekwencji znaczna część informacji sygnalnych jest pochopna i obciąża administrację, utrudniając wykrywanie prawdziwych naruszeń. Nie oznacza to jednak, że rola sygnalistów jest bez znaczenia. Wojciechowska wskazuje m.in. na konieczność poprawy selekcji zgłoszeń i skutecznych mechanizmów ich weryfikacji.
Decyzja o reakcji na informację sygnalną pozostaje w gestii właściwego naczelnika urzędu skarbowego lub urzędu celno-skarbowego.













