Sieć 540 stacji paliw Moya zmienia właściciela – co się wkrótce zmieni dla kierowców? – Biznes Wprost


Czy coś złego dzieje się w spółce Anwim, że inwestor wycofuje się z paliwowego biznesu? Nie. Wręcz przeciwnie – sieć stacji paliw Moya w ostatnich latach urosła trzykrotnie (ze 180 do ponad 540 stacji własnych i franczyzowych), więc inwestor chce w końcu zrealizować swój zysk. Ma do tego prawo.


Zarząd Anwim pozyskał już nowych, wyspecjalizowanych inwestorów: Stonepeak oraz Energy Equation Partners, którzy zapewnią sieci stacji dostęp do potężnego zaplecza finansowego oraz wiedzy z branży energetycznej, co ma pomóc marce Moya w walce o pozycję wicelidera rynku paliw w Polsce. Trzecie miejsce na pudle to już za mało.

Anwim nie zasypiał gruszek w popiele. Sukces wypracowany z głową


W ciągu zaledwie ośmiu lat liczba stacji Moya wzrosła na tyle, że sieć stała się trzecią największą siecią stacji paliw w Polsce. Anwim nie jest jednak tylko właścicielem stacji. Firma jest również obecna w imporcie i eksporcie paliw i prowadzi sprzedaż hurtową.


Nowi właściciele mają już doświadczenie z rynku europejskiego, m.in. z inwestycji w sieć JET (Niemcy i Austria). Ich wiedza zostanie wykorzystana do przyspieszenia inwestycji w elektromobilność, usługi flotowe oraz transformację energetyczną stacji Moya, która w tej materii ma jeszcze niewielkie świeże doświadczenie.


W 2022 roku Anwim przejął The Fuel Company, holenderskiego dostawcę kart flotowych honorowanych na ponad 8 tys. stacji w 18 europejskich krajach. Dzięki tej transakcji klienci Moya zyskali możliwość tankowania w całej Europie, a w ramach grupy powstał odrębny biznes kart flotowych. Spółka Anwim uruchomiła także sieć Caffe MOYA i poszerzyła ofertę sklepową. W ostatnim czasie spółka zainwestowała również w elektromobilność i do końca 2026 roku roku planuje obsługiwać około 180 ładowarek pojazdów elektrycznych.


Zanim jednak przejęcie zostanie sfinalizowane, konieczne będzie uzyskanie wymaganych w Polsce zgód regulacyjnych.

Kierowcy na Moya w nowej rzeczywistości. Co nowego czeka za rogiem?


Przejęciem udziałów w Anwimie poważnie zainteresowany był także koncern MOL. Węgierska firma, która po przejęciu części aktywów Lotosu, ewidentnie chce większej ilości stacji paliw w Polsce. Węgrzy prowadzili rozmowy z zarządem Enterprise Investors, ale bez sukcesu.


Historia prowadzenia biznesu paliwowego w Polsce nie jest jednak silną stroną koncernu MOL. Po przejęciu 417 stacji paliw w Polsce, czyli po fuzji Lotosu z Orlenem w 2022 roku, straty operacyjne MOL w 2024 roku osiągnęły aż 51,3 mln zł. W 2025 roku spółka zależna MOL Polska odnotowała stratę operacyjną w wysokości 81,5 mln zł. Patrząc na łączną liczbę stacji MOL w Polsce, według rankingu ISBnews, zmniejszyła się ona z 471 na koniec 2024 roku do 459 na koniec 2025 roku.


Kierowcy nie muszą się obawiać niekorzystanych zmian. Nowy właściciel w Moya pojawi się najszybciej pod koniec 2026 roku.

Udział