Z danych przekazanych przez 16 Izb Administracji Skarbowej wynika, że w I połowie tego roku liczba informacji sygnalnych, potocznie określanych donosami, skierowanych do jednostek Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) wyniosła 45,5 tys. To o 20,2 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2025 roku, kiedy było ich ponad 37 tys.

Uprzejmie donoszę…Skarbówka ma co robić


Eksperci podkreślają, że ów wzrost nie musi oznaczać, że wzrosła skala naruszeń prawa. – Może świadczyć o większej świadomości obywateli, łatwiejszym dostępie do kanałów zgłaszania oraz gotowości do informowania administracji o podejrzeniach nieprawidłowości. Znaczenie mogły mieć również takie czynniki, jak upowszechnienie pojęcia sygnalisty i dyskusja związana z ochroną takich osób – komentuje Marek Zieliński, ekspert BCC i były dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej we Wrocławiu.


Aldona Międlar-Adamska, radca prawny z kancelarii Ars Aequi uważa, że sam wzrost o ponad 20 proc. rok do roku nie powinien być oceniany ani jednoznacznie negatywnie, ani pozytywnie. W jej ocenie powodem do optymizmu jest to, że obywatele reagują na potencjalne naruszenia i traktują administrację skarbową jako instytucję, do której można zgłosić swoje wątpliwości. Niepokój może natomiast budzić sytuacja, w której instrument ten staje się narzędziem rozwiązywania prywatnych sporów lub formą nacisku na konkurentów czy kontrahentów.

Donos z zemsty?


Tylko część izb administracji skarbowej prowadzi statystyki dotyczące skuteczności przekazywanych informacji sygnalnych. Wynika z nich, że ok. 70 proc. zgłoszeń nie znajduje potwierdzenia w rzeczywistości. – Z naszych obserwacji wynika, że często nie znajdują potwierdzenia zgłoszenia, których podstawę stanowi zawiść bądź konflikt. Skutkiem tego mogą być pomówienia, np. o wynajmowaniu nieruchomości bez opodatkowania bądź dokonywanie bliżej niesprecyzowanych oszustw podatkowych. Takie sprawy występują pomiędzy sąsiadami, byłymi małżonkami oraz pracodawcami i byłymi pracownikami – podkreśla dr Sebastian Osiński, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie.


Według Marka Zielińskiego, nawet jeśli potwierdza się 20-25 proc. zgłoszeń, to mogą one mieć dużą wartość. Informacje od osób znających konkretną sytuację mogą ujawnić nieprawidłowości, których nie wykazałaby standardowa analiza danych. Wartość tego źródła należy jednak mierzyć nie tylko liczbą zgłoszeń uznanych za wiarygodne, lecz także liczbą wykrytych naruszeń, wynikami kontroli oraz odzyskanymi należnościami.

Udział
Exit mobile version