W Polsce z roku na rok rośnie liczba donosów do fiskusa. Dziennik Gazeta Prawna pozyskał dane, z których wynika, że tylko w ciągu dziewięciu miesięcy tego roku administracja skarbowa otrzymała prawie tyle zgłoszeń o potencjalnych naruszeniach przepisów podatkowych i celnych, co w całym 2024 roku. W danych tych uwzględniane są nie tylko donosy na sąsiada, pracodawcę czy członka rodziny, ale też opinie i uwagi dotyczące funkcjonowania skarbówki.


Od blisko roku w Wielkiej Brytanii funkcjonuje program zachęt do składania donosów. Jak pisze gazeta, sygnaliści, którzy zgłoszą poważne oszustwa podatkowe, mogą liczyć na sowitą gratyfikację od fiskusa. Jeśli doniosą o agresywnej optymalizacji podatkowej, a brytyjska skarbówka (ang. His Majesty Revenue&Customs – HRMC) odzyska dzięki temu przynajmniej 1,5 mln funtów zaniżonego podatku, sygnalista może liczyć na otrzymanie od 15 proc. do nawet 30 proc. tej kwoty (nie wlicza się do niej odsetek od zaległości podatkowej ani kar).


Sygnalista nie może być anonimowy, a sama informacja musi zawierać: opis zgłaszanego zjawiska (do 1200 znaków), informację, skąd zgłaszający o tym wie, jaka jest jego relacja z podmiotem, którego dotyczy zgłoszenie, jak długo trwa optymalizacja, ile może na niej tracić brytyjski Skarb Państwa (szacunkowo), i ewentualne informacje dodatkowe (do 500 znaków).

Pieniądze za donos. Polska nie pójdzie w ślady Wielkiej Brytanii


Czy Polska pójdzie w ślady Wielkiej Brytanii? Póki co się na to nie zanosi. Zbigniew Stawicki, zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) podkreśla w komentarzu dla Dziennika Gazety Prawnej, że mamy „rozwiązania prawne, które są wystarczające dla pozyskiwania informacji o nieprawidłowościach, w tym tych o dużej skali”.


Jak wspomniano, liczba zgłoszeń w okresie styczeń-wrzesień 2026 roku goni tą, która wpłynęła za cały 2024 rok – odpowiednio 71 779 i 75 756 zgłoszeń. W 2025 roku zgłoszeń było 82 782.


Uderza fakt, że większość donosów nie znajduje potwierdzenia w faktach. Szacuje się, że jest to nawet dwie trzecie zgłoszeń. Większość bywa motywowanych konfliktami osobistymi, np. rodzinnymi nieporozumieniami. Zdarzają się też zgłoszenia, które motywuje widoczna poprawa sytuacji majątkowej sąsiada.


Każde zgłoszenie podlega wstępnej analizie i jeśli są spełnione wymogi formalne, to trafia ono do urzędów skarbowych lub celno-skarbowych. Te podejmują dalsze czynności.

Udział