
Do zgrzytu doszło w trakcie spotkania ministrów spraw zagranicznych państw Unii Europejskiej – przekazał Polsat News. Jak relacjonował szef polskiej dyplomacji, jeden z uczestników obrad stwierdził, że wojna Rosji z Ukrainą trwa już tak długo, jak II wojna światowa. – Jedno z koleżeństwa pozwoliło sobie powiedzieć, że wojna Rosji z Ukrainą trwa już tak samo długo, jak II wojna światowa. Skorygowałem – także z apelem do kolegi niemieckiego, aby mój apel przekazał kanclerzowi Merzowi – że wojna niemiecko-radziecka to nie jest to samo co II wojna światowa – powiedział Radosław Sikorski. Podobna wypowiedź do słów z tego spotkania padła wcześniej ze strony kanclerza Niemiec Friedricha Merza podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Merz mówił wówczas, że wojna w Ukrainie trwa już dłużej niż II wojna światowa.
Sikorski o wojnie niemiecko-radzieckiej
Sikorski podkreślił w Brukseli, że takie uproszczenie jest historycznie nieprecyzyjne. Przypomniał, że II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku w Gdańsku i miała znacznie szerszy wymiar niż tylko konflikt niemiecko-radziecki z lat 1941-1945. – Przypomniałem też wszystkim kolegom, że przez pierwsze półtora roku II wojny światowej nazistowskie Niemcy i stalinowski Związek Radziecki byli sojusznikami – zaznaczył.
Spotkanie i napięcia w UE
Do wymiany zdań doszło podczas obrad Rady do Spraw Zagranicznych, gdzie omawiano m.in. rosyjską agresję na Ukrainę, sytuację na Bliskim Wschodzie oraz kwestie dezinformacji. Choć nie padły nazwiska w trakcie samej relacji z obrad, apel Sikorskiego był jednoznacznie skierowany do strony niemieckiej. W praktyce może oznaczać to, że Warszawa oczekuje oficjalnego doprecyzowania lub korekty narracji dotyczącej historycznych porównań używanych w debacie o wojnie w Ukrainie. W relacjach polsko-niemieckich pamięć o początku II wojny światowej i roli paktu Ribbentrop-Mołotow pozostaje szczególnie wrażliwym punktem. W przeszłości Polska zwracała uwagę na różne określenia związane z tym konfliktem, które rozmywały odpowiedzialność Niemiec. W ubiegłym roku prezydent Karol Nawrockim podnosił w rozmowach z zachodnim sąsiadem Polski konieczność wypłaty reparacji, które są kolejnym punktem spornym między politykami w Berlinie i częścią klasy politycznej w Polsce.
Czytaj także: Węgierska opozycja zwiększa przewagę nad partią Orbana. Są wyniki nowego sondażu












