
-
Tenrek zwyczajny z Madagaskaru jest ssakiem zdolnym do wydania na świat niezwykle licznego potomstwa, nawet 32 młodych przy jednym miocie.
-
Tenreki wykształciły różnorodne formy ciała, naśladujące wyglądem inne owadożerne, choć nie są z nimi blisko spokrewnione, a ich ewolucja to przykład konwergencji.
-
Wysoka śmiertelność młodych i zmienność liczby potomstwa powiązane są z warunkami środowiskowymi i dostępnością pokarmu, a tenreki są celem polowań przez ludzi na Madagaskarze.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Kolczaste zwierzę, które potrafi też zwinąć się w kulkę i jest wtedy trudne do pokonania przez drapieżniki – nic dziwnego, że tenreki były łączone z jeżami. Przez wiele lat włączano je do owadożernych, tam gdzie jeże, krety czy ryjówki.
Wygląda jak jeż, ale to nie on. Tenrek z Madagaskaru
Bo też malgaskie tenreki wytworzyły na wyspie Madagaskar wiele gatunków i form podobnych do owadożerów. Mamy zatem tenreki wyglądające jak ryjówki (to choćby oryginalny wielce i wielkouchy uszorek), mamy także tenreki podobne do kretów (to np. ryżorek kretowaty, także żyjący pod ziemią), wreszcie są liczne tenreki zbliżone wyglądem do jeży.
Jak ulał pasowało to wszystko do owadożerów, ale dzisiaj wiemy, że to złudzenie. Tenreki z Madagaskaru nie są z nimi zbyt blisko spokrewnione. Ich podobieństwo do jeży, kretów czy ryjówek to ewolucja równoległa i konwergentna.
Przodkowie tenreków utworzyli na Madagaskarze formy takie jak owadożery w pozostałych częściach świata, co jest historią doprawdy fascynującą. Tenreki bowiem na Madagaskarze niemal odtworzyły 1:1 cały rząd owadożerów, tworząc identyczne niemalże formy. Te same rozwiązania, te same formy, bardzo zbliżony wygląd.
Tenreki jednak do owadożerów już nie należą. Wraz z afrykańskimi złotokretami (kolejny przykład ewolucji konwergentnej) tworzą rząd zwany afrosorkowcami, typowy dla kontynentu afrykańskiego. W tym Madagaskaru.
Do tenrekokształtnych zalicza się wszystkie tenreki malgaskie, czy to podobne do kretów, czy jeży, czy ryjówek, a także zupełnie fascynujące wodnice – zwierzęta z tropikalnej Afryki stanowiące połączenie ryjówki z wydrą. One żyją w środowisku wodnym i można je uznać za afrykańskie odpowiedniczki – dajmy na to – wychucholi.
Tenreki to matki rekordzistki. Rodzą aż 32 dzieci
Madagaskar jest wyspą odizolowaną na tyle długo od reszty Afryki i dawnego kontynentu Gondwana, że ewolucja zwierząt przebiegła tam według interesujących i oryginalnych wzorców.
Miejscowe naczelne nigdy nie rozwinęły się w małpy, pozostały lemurami i ich krewnymi. Miejscowe drapieżniki ograniczyły się do form takich jak fossy, falanryki i podobne zwierzęta. Dobrze znane z kreskówki „Madagaskar” fossy to zresztą być może wrogowie tenreków. Prawdopodobnie, gdyż niewiele wiemy o czyhających na te zwierzęta zagrożeniach. Poza jednym – człowiekiem. Od lat tenreki są spożywane na Madagaskarze, stanowią tam przysmak i ludzie na nie polują.
Samice tych podobnych do jeży ssaków biją wszelkie rekordy macierzyńskie i potrafią wydać na świat zawrotną liczbę młodych. To nie kilka, nie dziesięć, nie kilkanaście jak u gryzoni czy królików. Samca tenreka zwyczajnego rodzi jednorazowo – bagatela – 32 dzieci!
Dla ludzi pięcioraczki to ogromne wydarzenie. Wychowanie 32 młodych przechodzi wszelkie pojęcie. Sęk w tym, że tenrekowa mama rzadko tyle wychowuje. Śmiertelność młodych jest bardzo wysoka, może sięgać połowy miotu.
Jest to trochę zaskakujące i nie jest do końca jasne, co ją powoduje. Może to ataki drapieżników, może inne czynniki, np. bardzo trudne warunki klimatyczne, w jakich te zwierzęta muszą dorastać oraz dostępność pokarmu. W każdym razie rodzenie tak wielu dzieci jest oczywistym zabezpieczeniem tenreka. Część na pewno przetrwa. A dorosłe tenreki są już pokryte kolcami i w miarę zabezpieczone przed atakiem drapieżnika.

Natura wyposażyła tenreka zwyczajnego w nadzwyczajne zdolności rozrodcze, co w tym wypadku jest ewolucją konwergentną nawiązującą do gryzoni, tylko jeszcze zwielokrotnioną.
Samica szczura wędrownego rodzi od kilku do kilkunastu (rekordowo 17 młodych), matka mysz domowa – podobnie, ale u niej rekord wynosi 19 dzieci. U lemingów może ich być 10-13, a dzikie króliki rodzą do 10 młodych. Niektórzy raportują 20 dzieci u myszy czy szczurów, ale nawet gdyby ich tyle było, to jednak tym matkom do tenreka zwyczajnego daleko.
Przyrodnicy nie mają pełnej wiedzy na temat życia i zwyczajów tenreków, ale wiemy że ich dzieci rodzą się w bardzo wczesnej fazie rozwoju. Nie tak wczesnej jak torbacze, ale ich rozmiary są niewielkie.
To pomaga samicy zająć się tak licznym potomstwem. Jedno małe tenreczątko waży raptem 20 gramów. To jedna czubata łyżka soli albo mąki. Wykarmienie tak licznego towarzystwa nie jest jednak łatwe, bo tenreki zużywają sporo czasu na zdobywanie jedzenia.
Tak jak u jeży czy ryjówek, to głównie bezkręgowce – sporo dżdżownic i larw owadów, ale także dorosłe chrząszcze, ślimaki czy wije, a nawet małe jaszczurki czy żaby. Tenrek ma bardzo mocne, ostre ząbki i rozgryza nimi twarde pancerze swych ofiar. Gdy trzeba, potrafi nimi upolować nawet gryzonia.

32 młodych to rekord, ale tenreki nie zawsze tyle rodzą. Bywa ich czasem 10, czasem 15, czasem 20 albo 25. Liczba tych młodych jest ściśle uzależniona od miejsca, w którym zwierzę żyje.
Na sawannach Madagaskaru dzieci jest więcej, w lasach – mniej. Musi mieć to związek z dostępnością pokarmu, a może jeszcze bardziej – z czasem, jaki jest dany tym ssakom na urodzenie i wychowanie młodych. W malgaskich warunkach bywa on bardzo różny, stąd elastyczność tenreków, których samice są wśród ssaków matkami wszech czasów.













