Do eksplozji w Moskwie doszło w sobotę ok. godziny 20 czasu polskiego we włoskiej restauracji o nazwie Balzi Rossi. Odbywała się tam impreza prywatna na ok. 50 osób. Z nieoficjalnych informacji wynika, że mogło chodzić o bankiet urodzinowy rosyjskiego generała Aleksandra Czajki, który w maju został mianowany przez Władimira Putina naczelnym dowódcą Sił Powietrzno-Kosmicznych Rosji. 27 lipca wojskowy skończył 55 lat. Jak przypominają media, generał na początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę dowodził oddziałami, które są podejrzewane o zbrodnie wojenne w Buczy.
Z oświadczenia centrum informacyjnego Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego wynikało, że w wyniku wybuchu na miejscu zginęły trzy osoby: gość restauracji, jego ochroniarz oraz kobieta, która próbowała wnieść bombę do budynku. 21 osób odniosło obrażenia.
„Tego samego dnia media, powołując się na nieoficjalne informacje, donosiły, że liczba ofiar śmiertelnych wybuchu wzrosła. Serwisy informacyjne 112 oraz Baza powiadomiły, że życie straciło co najmniej pięć osób: dwie z nich zmarły w szpitalu. Sześcioro spośród wszystkich hospitalizowanych ma być w stanie ciężkim” – opisywała „Wyborcza”. Informację o wzroście liczby ofiar do pięciu podało również niezależne Radia Swoboda.
Rosyjskie media: Córka generała Czajki mogła doznać otwartego urazu głowy
Według rosyjskich mediów jedną z osób, która mogła zostać ranna w zdarzeniu, jest Maria Czajka, córka rosyjskiego generała. Informacje takie podał m.in. niezależny rosyjski portal śledczy Wiorstka, powołując się na źródła bliskie zarządowi restauracji.
Jak informuje Wiorstka, 25-letnia córka rosyjskiego generała może znajdować się na liście poszkodowanych jako „Maria P.”, co może pochodzić od nazwiska „Peredrij”, należącego do jej 27-letniego męża, Daniela Peredrija. Według niektórych informacji on również został ranny w ataku w moskiewskiej restauracji.
Według rosyjskich mediów Maria Czajka doznała otwartego urazu głowy. Stan jej zdrowia nie jest znany. Na to, że „Maria P.” rzeczywiście jest córką Aleksandra Czajki, wskazywać ma m.in. zgodność daty urodzenia i adresu. Tożsamość ofiar i rannych nie została jednak oficjalnie potwierdzona.
Mer Moskwy nazwał zamach bombowy w restauracji atakiem terrorystycznym
Mer Moskwy Siergiej Sobianin, cytowany przez PAP, nazwał w niedzielę sobotni zamach bombowy w jednej z moskiewskich restauracji „brutalnym atakiem terrorystycznym”. Nie wyjaśnił jednak, kogo obarcza odpowiedzialnością za atak. Zapewnił, że ofiary, które są hospitalizowane, otrzymują wszelką niezbędną pomoc.
Rosyjski Komitet Śledczy wszczął śledztwo dotyczące ataku terrorystycznego. Według doniesień rozpatruje wersję o ładunku umieszczonym w pudełku, które miało zawierać prezent. Według tej wersji kobieta, która go przyniosła, nie wiedziała o zawartości paczki, a ładunek miał być zdetonowany zdalnie.












