Pierwszy dzień Męskiego Grania 2026 we Wrocławiu odbył się w piątek, 31 lipca, na Polach Marsowych. Po godzinie 22, gdy na scenie zakończył się koncert Myslovitz, na niebie pojawiły się pierwsze pioruny.

Burza przerwała pierwszy dzień festiwalu

Organizatorzy najpierw wstrzymali kolejne występy i poprosili publiczność o opuszczenie strefy pod sceną, a po kilkudziesięciu minutach ogłosili całkowite zakończenie piątkowego programu i zarządzili ewakuację całego terenu. O godzinie 22.44 na telebimach wyświetlono komunikat wzywający do zachowania spokoju i kierowania się do najbliższych wyjść ewakuacyjnych, tłumacząc decyzję względami bezpieczeństwa. W efekcie odwołane zostały zapowiadane wcześniej występy między innymi Łąki Łan, PRO8L3M gra Kazika oraz Kultu.


Zobacz wideo

Ekspertka IMGW o fali upałów i o upalnym, pełnym burz lecie

Część uczestników od razu kwestionowała zasadność decyzji i stwierdziła, że burza ominęła teren wydarzenia i deszcz w ogóle nie padał. Organizatorzy podkreślają jednak, że „burze rozwijają się bardzo dynamicznie i są trudne do przewidzenia, dlatego decyzje dotyczące bezpieczeństwa podejmowane są na podstawie rzeczywistej sytuacji, a nie wyłącznie prognoz”.

Co proponują organizatorzy?

Na Facebooku Męskiego Grania pojawił się komunikat skierowany do osób, których udział w piątkowych koncertach we Wrocławiu przerwała ewakuacja. Posiadacze biletów jednodniowych mogli wziąć udział w sobotnich koncertach we Wrocławiu (1 sierpnia) albo wybrać piątkowe koncerty w Krakowie (7 sierpnia) lub w Warszawie (21 sierpnia). Posiadacze karnetów dwudniowych mogą skorzystać wyłącznie z opcji wyjazdowych – Krakowa lub Warszawy. Organizatorzy zapewnili, że bilety będą honorowane bez konieczności wymiany, a z propozycji można skorzystać tylko raz.

Internauci oburzeni

Część osób zwróciła uwagę, że propozycja wyjazdu do innego miasta w praktyce oznacza dodatkowe koszty – jeden z uczestników napisał wprost, że kupił bilet na piątkowe koncerty i oczekuje zwrotu pieniędzy, bo nie zamierza jechać do innego miasta. Inni pytają, co mają zrobić osoby, którym nie odpowiada ani Kraków, ani Warszawa, oraz kto pokryje koszty dojazdu.

Wielu komentujących porównuje obecną sytuację do odwołanego finału Męskiego Grania w Żywcu w 2023 roku, gdzie – jak przypominają – jedyną formą rekompensaty było pierwszeństwo w zakupie biletów na kolejną edycję. „Nam też nikt nie zaproponował rekompensaty do dnia dzisiejszego za Żywiec 2023” – napisała jedna z osób, dodając, że nikt wtedy nie pomyślał o kosztach dojazdu do innych miast.

Pojawiają się też pytania o podstawę prawną decyzji – jeden z uczestników domagał się wskazania punktu regulaminu imprezy, na podstawie którego organizatorzy zaproponowali takie rozwiązanie zamiast na przykład zwrotu pieniędzy, zwracając też uwagę, że na stronie Męskiego Grania wciąż widnieje regulamin z 2024 roku.

Nie brakuje również głosów mieszkańców Wrocławia niezwiązanych bezpośrednio z biletami – jedna z mieszkanek okolic Pól Marsowych napisała, że mimo wszystko cieszy się z przerwania koncertu, opisując uciążliwość hałasu dla pobliskich osiedli podczas upałów.

Udział