Sprawa ma związek ze słowami Wołodymyra Zełenskiego, które padły w środowym wywiadzie dla „FT”. Ukraiński przywódca skrytykował porozumienie Donalda Trumpa z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem w sprawie oleju napędowego, potępił ograniczenie wsparcia wywiadowczego USA dla Ukrainy oraz ocenił, że amerykański prezydent ma słabość do autokratów.
Trzech urzędników zaznajomionych z przygotowaniami do unijnego szczytu poinformowało w czwartek (15 października), że bezpośrednia ocena polityki amerykańskiego prezydenta, przedstawiona przez Wołodymyra Zełenskiego w wywiadzie dla „Financial Times”, zaniepokoiła europejskie stolice.
„Prawdę nie zawsze trzeba mówić na głos”
Według dyplomatów, unijni liderzy zamierzają podczas piątkowym rozmów za zamkniętymi drzwiami stanowczo, choć z empatią, zaapelować do ukraińskiego prezydenta o złagodzenie retoryki. – To może być prawda, ale nie zawsze trzeba mówić to na głos – powiedział jeden z unijnych urzędników, komentując ostry ton Zełenskiego i wskazując na ryzyko dalszego pogorszenia relacji między Waszyngtonem a Kijowem
Rozmówcy „FT” podkreślili, że choć przywódcy Unii Europejskiej zamierzają wyrazić pełne poparcie dla walczącej Ukrainy, to podczas piątkowego spotkania przyjęty zostanie nieco bardziej krytyczny ton wobec samych wypowiedzi szefa ukraińskiego państwa.
„Powiększający się dystans między Kijowem a Waszyngtonem stawia europejskich sojuszników w trudnym położeniu, gdyż sami pozostają zależni od amerykańskich zdolności obronnych” – zauważył „FT”.
Odnosząc się do napięć, kanclerz Niemiec Friedrich Merz zadeklarował w czwartek dalsze wsparcie dla Kijowa. Podkreślił, że Europa broni w ten sposób własnego ładu politycznego. Z kolei szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas oceniła, że presja powinna być wywierana na agresora, a nie na ofiarę.
Unijny szczyt w Brukseli. Wśród tematów m.in. ceny energii i migracja
Szczyt UE rozpoczął się w czwartek od rozmów na temat konkurencyjności europejskiej gospodarki. Jeszcze przed spotkaniem premier Czech Andrej Babisz zapowiedział, że razem z szefową rządu Włoch Giorgią Meloni zaprezentuje wspólną inicjatywę w sprawie obniżenia cen energii. Przywódcy zamierzają też wezwać przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen do zaproponowania konkretnych rozwiązań w tej kwestii.
Europejscy liderzy będą też próbować znaleźć kompromis w sprawie unijnego budżetu. Propozycja budżetu na lata 2028-2034, przedstawiona w ubiegłą sobotę przez irlandzką prezydencję w Radzie UE, podzieliła unijne stolice. Część krajów skrytykowała proponowane przez Irlandię cięcia, a tzw. skąpcy, czyli państwa domagające się wielomiliardowych cięć, takie jak Niemcy i Holandia, uznali, że proponowany budżet jest wciąż zbyt duży.
Drugi dzień obecnego szczytu zdominują temat Ukrainy i migracja. W posiedzeniu osobiście udział weźmie prezydent Ukrainy, który przedstawi unijnym liderom potrzeby państwa przed nadchodzącą zimą, w tym konieczność wzmocnienia obrony przeciwlotniczej i potrzebę ochrony infrastruktury energetycznej. Tematem będą też dalsze sankcje wobec Rosji. Przywódcy mają też omówić nowe sposoby reagowania na kryzysy migracyjne.
Źródło: PAP
Redagował Marcin Kozłowski


