W niedzielę (11 października) Donald Trump ogłosił „natychmiastowe zawieszenie broni w obszarze energetyki” między Rosją i Ukrainą. Nie przedstawił jednak szczegółów porozumienia.

Wołodymyr Zełenski w rozmowie z portalem Axios przyznał, że był zaskoczony deklaracją amerykańskiego przywódcy. – Jeśli Rosjanie zgodzą się na rozejm energetyczny, Ukraina również wyrazi zgodę. Jeśli prezydent Trump wynegocjował to z Putinem, proszę nam powiedzieć, kiedy zawieszenie broni się rozpoczyna – powiedział dziennikarzom. 

Parę godzin po wpisie Trumpa Rosja zaatakowała elektrownię w Charkowie. „22 osoby zostały ranne na przedmieściach Charkowa w następstwie rosyjskiego ataku rakietowego. (…) Zginął 16-letni chłopiec, 19-letnia dziewczyna i 51-letnia kobieta” – napisał szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow.

Zobacz wideo Braun, Korwin i Miller to pożyteczni idioci Putina

 – Problem, który mamy z zawieszeniem broni, szczególnie z Putinem, jest taki, że on się ich nie trzyma – mówił w poniedziałek (12 października) na antenie TVN24 były specjalny wysłannik prezydenta USA do spraw Ukrainy, generał Keith Kellogg. – To jest były pułkownik KGB i nie jestem pewien, czy kagiebista może się zmienić – dodał. Generał wierzy w zawieszenie broni, „ale niekoniecznie z Putinem”. 

Keith Kellogg ocenił również, że „Rosja działa z pozycji słabości”, dlatego „potrzebuje złagodzenia sankcji”. Jak stwierdził, Kreml przegrywa wojnę, a działania Władimira Putina są jedynie „wydmuszką”. – Ukraina jest zmęczona, NATO jest trochę zmęczone. Nie wiem, czy Polacy są zmęczeni, ale to naturalne. Władimir Putin na pewno ma na to nadzieję, próbuje wziąć nas na przeczekanie – dodał.

Gen. Keith Kellogg: Polska poradziłaby sobie z Rosją bez większych problemów

Były doradca prezydenta USA gen. Keith Kellogg ocenił także, że atak Rosji na kraj NATO byłby „szczytem głupoty”. 

– Ukraina zdołała doprowadzić do remisu w starciu z Rosją. Nie sądzę, by Rosjanie mieli szanse w konflikcie z krajem NATO, a nawet z samą Polską. To pokazuje słabość Rosji. Dużo mówią, ale niewiele robią. Putin próbuje budować wizerunek potęgi, straszy ludzi bronią jądrową i opowiada o tym, jak imponującym krajem jest Rosja i jak odbudowuje swoje granice. Na tym jednak poprzestaje – powiedział. 

Piotr Kraśko zwrócił także uwagę na wojnę hybrydową, m.in. na cyberataki, rosyjskie akty sabotażu czy drony pojawiające się nad naszym terytorium. – Myślę, że właściwy przekaz brzmi: zachowajmy gotowość, pilnujmy tego, co robimy i róbmy swoje, bo idzie nam bardzo dobrze. Mówię to na podstawie własnych doświadczeń, ponieważ widziałem w Ukrainie, co robią Rosjanie. Uważam, że Polska poradziłaby sobie z Rosją bez większych problemów – ocenił gen. Kellogg. – To bardzo mocne słowo, panie generale – wtrącił Kraśko. 

– Myślę, że właśnie tak jest. Putin się boi. Rozpad Związku Radzieckiego uważał za najgorszą rzecz, jaka kiedykolwiek przydarzyła się Rosji. Moim zdaniem dużo mówi, ale tak naprawdę niewiele może zrobić. Wiem, że ostatnio dochodziło do naruszeń przestrzeni powietrznej. Uważam, że reakcja na nie była odpowiednia. Najlepszym antidotum na słabość Putina jest wasza siła – generał.

Obecność amerykańskich wojsk w Polsce

W Polsce stacjonuje obecnie około 10 tys. żołnierzy amerykańskich, głównie w ramach rotacji oraz wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Wciąż trwają negocjacje dotyczące możliwości utworzenia stałej bazy sił zbrojnych USA.

– Stany Zjednoczone zrobią to stopniowo. Jeśli na przykład w zachodniej Polsce powstanie nowa baza, to prawdopodobnie najpierw trafią tam wojska rotacyjne. Po prostu dlatego, że nasze oddziały są zaangażowane praktycznie wszędzie na całym świecie. Rozmieszczenie ich tam na stałe zajmie trochę czasu – tłumaczył w rozmowie z „Faktem” gen. Kellogg.

– W grę wejdzie albo przeniesienie jednostek z Niemiec do Polski, albo wprowadzenie do służby nowych oddziałów. Będzie to następować stopniowo. Nie sądzę, aby należało dopatrywać się w tym czegokolwiek innego poza faktem, że tak po prostu standardowo dyslokuje się wojska USA za granicą – podkreślił.

Udział
Exit mobile version