-
W Gliwicach rozpoczęto prace nad wymianą nawierzchni na ul. Rybackiej po wcześniejszym zniszczeniu asfaltu przez rolnika.
-
Według urzędników odcinek podlegający remontowi należy do miasta, natomiast 60-letni rolnik utrzymuje, że droga została wylana na jego ziemi.
-
Prokuratura wyceniła szkody spowodowane przez rolnika na mniej niż 200 tysięcy złotych, a kwestia ewentualnego odszkodowania pozostaje rozstrzygana osobno.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak informuje „Fakt”, w środę przy ul. Rybackiej w Gliwicach ponownie ustawiono maszyny, które posłużą do wyremontowania drogi. Rozpoczęto usuwanie nawierzchni na odcinku, o który toczy się spór między 60-letnim rolnikiem a władzami miasta.
W piątek ma zostać wylany nowy asfalt.
Zaorana droga w Gliwicach. Ruszyły prace nad nową nawierzchnią
Jadwiga Jagiełło-Stiborska, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach, w rozmowie z „Faktem” poinformowała, że Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał zgodę na przystąpienie do prac.
– Do końca tygodnia Rybacka powinna być gotowa – powiedziała.
Jagiełło-Stiborska podkreśliła również, że odcinek na ul. Rybackiej należy do miasta. – Więc tak, jak wcześniej, tak i teraz działamy w granicach naszego pasa drogowego – usłyszał „Fakt”.
Choć w rozmowie z dziennikiem mieszkańcy wyrażają zadowolenie i jednocześnie nadzieję, że nic nie pokrzyżuje planów na remont drogi, rolnik podtrzymuje swój bunt.
Rolnik przeciwny wylewaniu asfaltu. „Oni się nie spodziewają”
60-latek uważa, że asfalt wylano na jego ziemi. Wobec tego w sierpniu zdecydował się zaorać około 200 metrów drogi na ul. Rybackiej w gliwickiej Ostropie. Jak wyjaśniała później prokuratura, z dokumentacji wynika, że to własność lokalnego samorządu.
– Przyjechali robotnicy i zrywają, a ja im mówię, że żadnego asfaltu na pewno tu nie będzie – mówił rolnik cytowany w środowym wydaniu „Faktu”.
Dopytywany, skąd ta pewność, odparł: – Bo jutro robimy coś, czego oni się nie spodziewają.
Na razie jednak prace mają przebiegać bez zakłóceń. Miasto nie precyzuje, jaki będzie finalny koszt inwestycji. Kwestia ewentualnego odszkodowania za zniszczenie poprzedniego asfaltu jest sprawą odrębną. Według ustaleń prokuratury wartość szkód wyrządzonych przez rolnika wynosi poniżej 200 tysięcy zł.
-
Akcja jak z filmu na Dolnym Śląsku. Gonili uciekiniera przez 120 km
-
Rodzina z Białołęki i interwencja RPD. Dziennikarz ujawnił listę „12 sytuacji”













