Budynki Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Trybunału Konstytucyjnego znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie. Jan Grabiec wyjaśnił w poniedziałek (2 listopada) na antenie TVN 24, że już wcześniej wiedział o planowanym na piątek (30 października) wejściu sędziów na teren Trybunału. Policja i SOP zwróciły się o umożliwienie im przejścia przez teren KPRM ze względu na obawy o ich bezpieczeństwo. Grabiec podkreślił, że to „sędziowie wybrali moment”.
Jan Grabiec: Jestem spokojny
Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przekonywał w TVN24, że koalicja rządowa chciałaby resetu konstytucyjnego, jednak projekt ustawy, który miał zmienić zasady wyboru sędziów TK, został odrzucony przez Prawo i Sprawiedliwość oraz środowisko skupione wokół prezydenta Karola Nawrockiego.
– Co do woli przywrócenia praworządności po stronie Koalicji 15 października jestem spokojny. Jest większość w Sejmie, żeby uchwalać ustawy zgodne z konstytucją – powiedział. Dodał jednak, że nie ma w Sejmie większości wymaganej do zmiany konstytucji.
Grabiec przypomniał, że przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński dostał w sobotę wiadomość SMS z pytaniem, czy KO byłaby gotowa przyjść do Pałacu Prezydenckiego. Odpowiedź miała być pozytywna, a osobami upoważnionymi do spotkania z prezydentem został Konwiński oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. – Nie było zaproszenia w ślad za tym – dodał szef KPRM.
Eskalacja w Trybunale Konstytucyjnym
Do eskalacji kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek (30 października) przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Zarządzenia dotyczące obu sędziów wydała Anna Korwin-Piotrowska, która jako sędzia z najdłuższym stażem zastępuje prezesa Trybunału. Prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie im immunitetów.
W reakcji na te wydarzenia Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w nocy z piątku na sobotę przyjechał do siedziby TK. Po jej opuszczeniu zwołał pilne konsultacje z udziałem przedstawicieli sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego.
Prezydentowi proponowano m.in. reset Trybunału, przedstawiono także koncepcję utworzenia rządu technicznego. W sobotę o godz. 20 premier Donald Tusk wygłosił orędzie, w którym wykluczył kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
– Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości – powiedział m.in. Tusk w wyemitowanym w TVP orędziu odnoszącym się do sytuacji związanej z Trybunałem Konstytucyjnym. Podkreślił, że sposobem na spokój nie może być ustępowanie „przed bezprawiem i przemocą”.
W sobotę wieczorem na stronie Sądu Najwyższego opublikowano także zarządzenie pierwszego prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego o zwołaniu na wtorek (3 listopada) na godz. 14 Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN.
Sędziowie mają omówić „zagrożenia dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności w zakresie poszanowania zasady demokratycznego państwa prawnego, niezależności władzy sądowniczej oraz prawidłowego funkcjonowania konstytucyjnych organów państwa” i podjąć w tej sprawie uchwałę. Kapiński wskazał, że ze względu na „nadzwyczajny charakter zaistniałych okoliczności” nie zachowano przewidzianego w ustawie siedmiodniowego terminu zawiadomienia o posiedzeniu.
Źródło: PAP













