
W skrócie
-
Statek wycieczkowy MV Hondius zakończył rejs w Rotterdamie, gdzie przebywa po wykryciu ogniska hantawirusa i śmierci trzech osób na pokładzie.
-
Wśród obecnych na statku jest 25 członków załogi oraz dwóch lekarzy, a podjęto działania dotyczące potencjalnej kwarantanny zagranicznych członków załogi w przygotowanych przenośnych kabinach.
-
Źródła podają, że wariant hantawirusa Andes, przenoszony przez gryzonie, mógł pochodzić z południowej Argentyny, gdzie planowane są badania w celu ustalenia jego pochodzenia.
Statek wypłynął z portu na Teneryfie 11 maja, w poniedziałek zacumuje w porcie w Rotterdamie. Jak wylicza serwis AD obecnie na pokładzie znajduje się 27 osób: 25 członków załogi oraz dwóch lekarzy z holenderskiego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego i Środowiska. Kapitanem statku jest Polak Jan Dobrogowski.
Na pokładzie nadal znajdują się również szczątki zmarłego niemieckiego pasażera, które po dopłynięciu do portu zostaną przekazane do jego kraju.
Oprócz Niemca na pokładzie zmarło małżeństwo z holenderskiego Haulerwijk. Do tej pory Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła osiem przypadków zakażenia i dwa określane jako „prawdopodobne”.
Załogę czeka kwarantanna? Kabiny są gotowe
Według firmy żeglugowej Oceanwide Expeditions, obecnie nikt na pokładzie nie wykazuje objawów zgodnych z zakażeniem wirusem, co potwierdziły przeprowadzone na statku badania lekarskie. Nie jest jednak jasne, czy zagraniczni członkowie załogi zostaną zwolnieni z przejścia kwarantanny.
„Holenderska załoga może pozostać w domu, podczas gdy w porcie w Rotterdamie przygotowano 23 przenośne kabiny dla załogi zagranicznej. Nadal nie wiadomo, czy faktycznie pozostaną oni tam przez obowiązkowy, sześciotygodniowy okres kwarantanny. Jednak taka opcja jest brana pod uwagę, informuje wydział zdrowia w obszarze bezpieczeństwa Rotterdam-Rijnmond, cytowany przez AD.nl.
Skąd pochodzi hantawirus? W Argentynie rusza specjalna komisja
Wycieczkowiec MV Hondius na początku kwietnia wyruszył z południowej Argentyny w rejs po Atlantyku z ponad 140 osobami na pokładzie. Wykryty na statku hantawirus przenoszony przez gryzonie to odmiana Andes, występująca w Ameryce Południowej.
W tym tygodniu ma w argentyńskim Ushuai skąd wypłynął MV Hondius ma rozpocząć się misja badawcza.
– Idea jest taka, by w przyszłym tygodniu pobrać próbki od gryzoni – mówił dziennikarzom we wtorek dyrektor wydziału epidemiologii ministerstwa zdrowia prowincji Ziemia Ognista Juan Petrina. Dodał, że wyniki badań spodziewane są w ciągu czterech tygodni. Władze przekonują jednocześnie, że szansa na to, że wirus pochodzi z tego regionu „jest praktycznie zerowa”. Wcześniej nie odnotowano tam żadnych zakażeń.













