Sekretarz obrony USA, Pete Hegseth, w sobotę (17 października) przemawiał do kadetów ROTC (Reserve Officers’ Training Corps) i rekrutów na Uniwersytecie Tennessee w Knoxville. – Przez 251 lat Amerykanie podnosili prawą rękę i mówili: „Wyślijcie mnie do walki z czerwonymi mundurami (Brytyjczykami), nazistami, komunistami i islamistami. A teraz powiedzieliście: „Wyślijcie mnie, żebym bronił swojego narodu, żebym walczył przeciwko temu, co zagraża naszym brzegom, naszym interesom i naszym ludziom” – powiedział Hegseth. Przytoczył również maksymę powtarzaną przez Donalda Trumpa, że pokój można zapewnić siłą.

Zobacz wideo Trump kontruje zarzuty o fałszywe porozumienie ws. Ukrainy

Hegseth skrytykował NATO

W pewnym momencie sekretarz obrony przypomniał swoją służbę w stopniu kapitana w Afganistanie. Według portalu Task and Purpose był tam od maja 2011 do stycznia 2012 roku. Pełnił funkcję starszego instruktora do spraw przeciwdziałania rebelii w Centrum Szkoleniowym w Kabulu (Afganistan). 

– Byłem kapitanem w Afganistanie i jeździliśmy do kwatery głównej w Kabulu, gdzie było 50 flag. To był piękny widok: 50 różnych krajów wspierających sojusz NATO i misję ISAF. Oprócz tego, że wkład w działania miało może pięć z nich. Pod koniec misji zaledwie jedno lub dwa państwa faktycznie uczestniczyły w działaniach bojowych. Żartowaliśmy nawet, że naszywka ISAF (International Security Assistance Force – Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie) oznaczała „widziałem walczących Amerykanów (I saw americans fighting)” – powiedział Hegseth.

Sikorski przypomniał misję w Ghazni

Słowa Hegsetha skomentował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. „Powiedz to, panie sekretarzu wojny, rodzinom 44 polskich żołnierzy, którzy zginęli, zabezpieczając trudną prowincję Ghazni” – napisał wicepremier w serwisie X.

Szef MSZ, mówiąc o misji w afgańskiej prowincji, nawiązał do wydarzeń z 21 grudnia 2011 roku. Pojazd polskiego patrolu wjechał wówczas na minę. Zginęło pięciu żołnierzy 20. Bartoszyckiej Brygady Zmechanizowanej: sierż. Krystian Banach, mł. chor. Piotr Ciesielski, sierż. Łukasz Krawiec, szer. Marcin Szczurowski i sierż. Marek Tomala. Łącznie w Afganistanie zginęło 44 Polaków (43 żołnierzy i jeden ratownik medyczny) – informowała pod koniec stycznia tego roku Kancelaria Premiera.

Udział
Exit mobile version