– Poinformowałem już moich przyjaciół z klubu parlamentarnego Polski 2050 i zarządu partii, wiedzą o tym nasi koalicjanci, wie premier, prezydent, wszyscy, z którymi utrzymuję dziś w pracy bliższe, przyjazne relacje: nie będę kandydował w kolejnych wyborach parlamentarnych – przekazał Szymon Hołownia w opublikowanym w czwartek 5 listopada wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Szymon Hołownia: Utrzymuję dobre relacje z Tuskiem i Nawrockim

– Decyzja, którą teraz podjąłem, pozwala mi stanąć dziś w pozycji kogoś, kto nie ma już żadnego osobistego interesu politycznego. Nie prowadzę żadnej przedwyborczej akcji, którą chciałbym kogoś uwieść – stwierdził Hołownia. Dodał, że odegrał rolę „notariusza przy przejmowaniu władzy” przez Donalda Tuska i Karola Nawrockiego, czyli polityków, wokół których koncentrują się obecnie największe obozy polityczne w Polsce. – Z oboma, to chyba jednak wciąż wyjątkowa sytuacja, utrzymuję też dobre, przyjazne relacje – podkreślił.

Zobacz wideo Hołownia o rezygnacji Pełczyńskiej-Nałęcz. „My się nigdzie nie wybieramy”

Hołownia zapewnił, że nie przejmuje się wymierzoną w niego krytyką. – Wiem doskonale, że znaczna część twardej fanbazy KO uważa mnie za zdrajcę, a fanbazy PiS – za miękiszona. Nie dbam o to. W polityce mamy tyle władzy, ile powierzą nam ludzie. A ja, jeśli chciałbym kimś w niej być, to – proszę mi wybaczyć przymrużenie oka – Karolem Nawrockim symetryzmu. I – koniecznie – pięknoduchostwa. To określenie na wierność swoim ideałom też bardzo, bardzo lubię – powiedział.

Wybory w Polsce 2050

W grudniu prawdopodobnie odbędą się wybory wewnętrzne w Polsce 2050, które wyłonią nowe przywództwo partii – wynika z informacji, które uzyskała dziennikarka Gazeta.pl Marta Rawicz. Politycy ugrupowania mówią już o potencjalnych kandydatach na nowego przewodniczącego. Wymieniają w tym kontekście m.in. posłów Pawła Śliza i Ewę Schädler.

Jeden z parlamentarzystów Polski 2050 zasugerował, że Hołownia prawdopodobnie nie będzie brał udziału w wyborach na szefa partii. – Definitywnie tego nie wykluczył, ale odnieśliśmy wrażenie, że nie ma na to ochoty – powiedział.

Udział