
W skrócie
-
Irańskie ministerstwo obrony stwierdziło, że Stany Zjednoczone szukają sposobu na wyjście z twarzą z wojny przeciwko Iranowi.
-
W Islamabadzie w weekend mają się odbyć negocjacje pokojowe z udziałem delegacji Iranu i USA, jednak nie wiadomo czy dojdzie do bezpośredniego spotkania przedstawicieli tych krajów.
-
Pierwsza tura negocjacji pokojowych między USA a Iranem odbyła się 11 kwietnia po zawieszeniu broni, ale nie zakończyła się porozumieniem.
– Nasza potęga militarna jest dzisiaj siłą dominującą, dlatego wróg szuka sposobu na wyjście z twarzą z bagna wojennego, w którym utknął – stwierdził rzecznik prasowy irańskiego ministerstwa obrony cytowany przez agencję ISNA.
Stwierdził również, że znacząca część irańskiego potencjału rakietowego nie została jeszcze wykorzystana, a cieśnina Ormuz pozostaje pod kontrolą władz w Teheranie.
Wypowiedź ma miejsce na chwilę przed rozpoczęciem drugiej tury negocjacji pokojowych, do jakich ma dojść w weekend w Islamabadzie. W stolicy Pakistanu mają pojawić się zarówno delegacje Iranu, jak i USA. Na czele amerykańskiej delegacji staną Steve Witkoff i Jared Kushner, którzy są obecnie w drodze do Islamabadu.
Druga tura negocjacji. Nie będzie bezpośredniego spotkania USA z Iranem?
W piątek rzecznik MSZ Iranu Ismail Baqael potwierdził, że irańska delegacja wybiera się do Pakistanu, jednak zaznaczył, że nie spotka się ona z przedstawicielami USA. – Nie jest planowane spotkanie (przedstawicieli) Iranu i USA. Irańskie oceny zostaną przekazane Pakistanowi – przekazał Baqael.
Z kolei rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że Irańczycy zwrócili się do USA z prośbą o osobiste spotkanie, dlatego Witkoff i Kushner postanowili polecieć do Islamabadu, by zobaczyć „co Iran ma do powiedzenia”.
Będzie to już druga tura negocjacji pokojowych między USA i Iranem. Pierwsza odbyła się 11 kwietnia, cztery dni po wejściu w życie zawieszenia broni. Obie strony nie doszły wtedy jednak do porozumienia.













