
-
Irlandzki sąd ponownie rozpatrzy sprawę Leszka Sychulca z powodu potencjalnych powiązań jednego z policjantów z organizacją przestępczą.
-
Sychulec oraz Andrzej Gruchacz zostali skazani na dożywocie za morderstwo Patryka Krupy w Irlandii, po procesie opartym m.in. na analizie monitoringu.
-
W zdarzeniu z 2014 roku Patryk Krupa został znaleziony martwy po tym, jak wsiadł do BMW z dwoma mężczyznami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Leszek Sychulec został skazany w 2016 roku na dożywocie razem z Andrzejem Gruchaczem. Pierwszy z nich był zawodnikiem walk w klatce, mieszkającym w Irlandii, drugi natomiast pochodził z Warszawy.
Według ustaleń sądu mężczyźni pobili 23-letniego Patryka Krupę, w wyniku czego ten stracił przytomność i utonął w rzece Shannon. Oskarżeni nie przyznali się do winy, mimo to ława przysięgłych opowiedziała się za ich skazaniem, bazując m.in. na analizie monitoringu i opisie wyglądu sprawców.
Polacy skazani za morderstwo w Irlandii. Będzie nowa rozprawa
W 2018 roku sąd podtrzymał wyrok po odwołaniu się obu skazanych. Natomiast w maju bieżącego roku sprawa znów trafiła do sądu na wniosek obrony Sychulca, a w miniony piątek Sąd Apelacyjny wyznaczył termin kolejnej rozprawy na grudzień.
Zespół prawny byłego zawodnika sportów walki podejrzewa, że podczas pierwszego procesu mogło dojść do pomyłki sądowej albo ukrycia informacji ważnych dla śledztwa w sprawie śmierci 23-latka.
Adwokaci chcą ujawnienia dokumentów dotyczących jednego z policjantów, który pracował przy sprawie (brał udział w postępowaniu). Pojawiły się publikacje, według których funkcjonariusz miał być powiązanych z przestępczą organizacją zorganizowaną.
Jeśli okaże się, że policjant był niewiarygodny lub prokuratura nie przedstawiła wszystkich informacji stronie przeciwnej, to obrona może domagać się podważenia wyroku.
Irlandia. Śmierć 23-letniego Patryka Krupy
Do śmierci 23-letniego Patryka Krupy doszło 20 czerwca 2014 roku w Athlone. Jak opisano w irlandzkich biuletynie informacji sądowych, tego dnia wieczorem młody Polak szedł z dwoma przyjaciółmi na siłownię. Nim zdążyli dojść na miejsce, drogę zagrodziło im czarne BMW, z którego wysiadło dwóch mężczyzn. Według „The Irish Times” jeden z nich uderzył głową jednego z przyjaciół 23-latka i kazał mu się odsunąć. Następnie Krupa wsiadł do BMW razem z agresorami, po czym auto odjechało.
„Dwaj przyjaciele zmarłego martwili się o jego stan i zaczęli go szukać. Kierowani przeczuciem przeszukali teren wzdłuż rzeki Shannon pod mostem M60, gdzie znaleźli zmarłego unoszącego się na rzece. U zmarłego stwierdzono poważne obrażenia” – zaprotokołowano w dokumentach sądowych.
Źródła: „The Irish Times”, Sunday World, „Irish Mirror”
-
Polak zmarł podczas zbiorów w Belgii. Wydano zakaz dalszej pracy
-
Polak pobił obywatela Azerbejdżanu. 36-latek w rękach policji











