-
Izabela Bodnar opublikowała zdjęcie z połowu dwóch tuńczyków podczas wakacji w Hiszpanii.
-
Wpis i zdjęcie polityczki wywołały liczne krytyczne komentarze internautów oraz reakcje innych polityków.
-
Bodnar odpowiedziała na zarzuty, wskazując na powszechność spożywania ryb i wezwała krytyków do konsekwencji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Życzę dzisiaj Hiszpanom takich sukcesów, jak na połowie tuńczyka podczas naszych hiszpańskich wakacji! Viva España!” – napisała posłanka Centrum Izabela Bodnar. Do swojego wpisu załączyła zdjęcie, na którym pozuje obok dwóch złowionych ryb.
Bodnar nawiązała w ten sposób do niedzielnego finału Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, w którym zmierzyły się ze sobą reprezentacje Hiszpanii i Argentyny. Post został opublikowany na krótko przed tym meczem, ostatecznie wygranym przez Hiszpanów.
Izabela Bodnar zapozowała z tuńczykiem. Fala komentarzy
Wpis polityczki wywołał burze reakcji. Internauci zarzucają Bodnar nieczułość wobec cierpienia zwierząt i brak politycznego wyczucia. Zauważali także, że tego typu zdjęcia „niczym się nie różnią” od zdjęć myśliwych ze swoją zdobyczą.
„Pani poseł, proste pytanie: jak bardzo trzeba nie mieć stylu/empatii, by zrobić sobie takie zdjęcie, a następnie je opublikować?” – napisała dziennikarka Polsat News Agata Gozdyra.
„Tylko kliknąłem w komentarze i miałem napisać co na to Agata Gozdyra, a tu proszę. Nie zawiodłem się. A ja wręcz przeciwnie. Wrzuca Pani jak najwięcej tych fotek. Jagodno i Wilanów pewnie już zagotowane. Dziękuję w imieniu opozycji” – odpowiedział z kolei poseł PiS Dariusz Stefaniuk.
Do sprawy odniosła się także posłanka Lewicy Anna-Maria Żukowska. „Czym to zdjęcie się różni od zdjęcia z upolowaną sarną i co na to Mikołaj Dorożała? Nie ma już Pani na czym nóg opierać?” – napisała, oznaczając we wpisie wiceministra klimatu i środowiska, związanego ze środowiskiem Polski 2050.
Izabela Bodnar broni się przed oskarżeniami internautów
Na zarzuty internautów szybko odpowiedziała sama Bodnar. „Kto kiedykolwiek jadł sushi niech nie śmie mędzić, bo okaże się hipokrytą” – napisała. Po kilku godzinach dodała kolejny wpis.
„Drodzy nie bądźcie hipokrytami, każde sushi, każda ryba, każdy kotlet, który jecie, pochodzi od złowionego lub zabitego zwierzęcia. Jeżeli kogoś to razi i nie może się z tą oczywistą prawdą pogodzić niech przejdzie na wegetarianizm. Inaczej nie ma mandatu, żeby tu wyć. Rozumiem, że sami roślinożercy tu płaczą? Tak?” – wskazała.














