Janusz Korwin-Mikke był w Rosji 17 września – w rocznicę napaści Armii Czerwonej na II Rzeczpospolitą w 1939 roku, stanowiącej bezpośrednią konsekwencję paktu Ribbentrop-Mołotow.

Mimo tragicznego kontekstu historycznego były parlamentarzysta zamieścił w sieci swoje zdjęcie z podróży, opatrując je krótkim wpisem „Pozdrawiam z Moskwy”. Gdy internauci zarzucili mu manipulację lub użycie sztucznej inteligencji, polityk szybko zdementował te spekulacje.

„Bawią mnie komentarze rzekomych ekspertów, którzy usilnie próbują przekonać opinię publiczną, że moje zdjęcie (jedne z wielu) to albo AI, albo stare zdjęcie. Byłem w Moskwie, wróciłem wczoraj. Mało tego, Moskwa to naprawdę ładne miasto” – napisał polityk na X.

Zobacz wideo Janusz Korwin Mikke – polityczny prowokator

„Skandal”, „zdrajca”, „piąta kolumna”

Zdjęcie oraz komentarze polityka wywołały falę negatywnych opinii. Komentatorzy zwracają uwagę na skrajny brak wyczucia w obliczu nasilających się i bezpośrednich prowokacji ze strony Federacji Rosyjskiej wymierzonych w bezpieczeństwo Polski.

„Skandal. Nie tylko kolaboruje z agresorem, ale jeszcze nie wpisał podróży do systemu Odyseusz” – napisał szef MSZ Radosław Sikorski. „Jeżeli mu tak tęskno do swoich politycznych mocodawców. Niech zabiera ruskie onuce i won za Don. Zdrajca” – skomentowała z kolei europosłanka KO Marta Wcisło, za co Korwin-Mikke nazwał ją „głupią”.

„17 września, w rocznicę zdradzieckiego sowieckiego napadu na Polskę, Korwin publikuje taki wpis. Zdrajca [Tomasz] Szmydt, który uciekł i chowa się na Białorusi, oczywiście go lajkuje i podaje dalej. Wiele razy mówiłem, że rosyjska piąta kolumna działa w Polsce. Może wreszcie nasze państwo coś by z tym zrobiło, a media zaczęłyby traktować Korwina tak, jak na to zasługuje?” – napisał Mateusz Lachowicz, dziennikarz i korespondent wojenny.

Korwin-Mikke opisał również przebieg swojego wyjazdu do Moskwy. „W Moskwie spędziłem 2 dni, większość w szpitalach. Schudłem 3 kg – co jest dowodem na skuteczność sankcyj nakładanych przez Ukrainę. Na ulicach 8 pasów w każdą stronę – zapchane do imentu. To dowód, że wszyscy chcą teraz jeździć, ile się da, bo czują, że jutro wachy zabraknie.” – napisał na X.

Rosyjski dron na plaży i groźby z Kremla

W minionych dniach na plaży w Rusinowie w województwie zachodniopomorskim odnaleziono rosyjski dron z głowicą bojową odłamkowo-burzącą o masie około 4 kilogramów i uzbrojonym zapalnikiem. Ponadto w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy na zachodniej Ukrainie doszło do zmasowanych uderzeń dronowych.

Równolegle ze strony przedstawicieli rządu na Kremlu padają otwarte groźby pod adresem Warszawy. – W przypadku przystąpienia Polski do działań wojennych przeciwko Rosji, polskie państwo przestanie istnieć w ciągu dwóch do trzech dni – powiedział Gen. Nikołaj Patruszew, doradca Władimira Putina, w rozmowie z portalami Argumienty i Fakty.

Redagowała Wiktoria Beczek

Udział