Projekt nowelizacji Kodeksu karnego złożyły wspólnie Lewica i KO (podpisali się pod nim także przedstawiciele Polski 2050, Centrum i PSL), z kolei proponowane szersze zmiany w ustawie o planowaniu rodziny to wspólna inicjatywa PSL i Polski 2050.
Plan jest taki, żeby obie ustawy zostały uchwalone na kolejnym posiedzeniu Sejmu, w dniach 20-23 października. 22 października minie sześć lat od wyroku TK, który usunął tzw. przesłankę embriopatologiczną umożliwiającą terminację ciąży. Wyrok wywołał wówczas masowe protesty w całym kraju. Według ministry ds. równości Katarzyny Kotuli, chodzi o to, by Sejm symbolicznie odwrócił to „haniebne” orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego pod wodzą Julii Przyłębskiej.
Polityczka wyraziła też nadzieję, że w koalicji rządzącej będzie zgoda na to, by uchwalić obie propozycje zmian ustawowych. – Dzisiaj przeszliśmy przez komisję, zobaczymy co wydarzy się w Sejmie, ale uważam, że to są dwa dobre projekty. Wierzę, że jeśli my zagłosujemy za projektem Trzeciej Drogi, to Trzecia Droga zagłosuje za naszym projektem – mówiła w czwartek (8 października) Kotula.
Przyjęcie obu projektów ustaw (wraz z poprawkami) to przełom, bo komisja nadzwyczajna nie spotykała się od ponad dwóch lat. Jej prace zawieszono ze względu na brak zgody w koalicji rządzącej co do tego jak daleko idące zmiany powinny zostać przyjęte w Sejmie. Lewica i duża część KO optowała za legalną aborcją do 12. tygodnia ciąży, Polskie Stronnictwo Ludowe było skłonne poprzeć jedynie rozwiązania, które znalazły się w projekcie przywracającym tzw. przesłankę embriopatologiczną do terminacji ciąży.
Pierwotnie komisja nadzwyczajna miała się zebrać 14 września, jednak jej posiedzenie odwołano – oficjalnie ze względu na brak stanowiska Ministerstwa Zdrowia do projektu PSL i Polski 2050, nieoficjalnie, bo prosił o to premier Donald Tusk.
Czwartkowe posiedzenie zostało zwołane ekspresowo, w środę wieczorem, po spotkaniu szefa rządu z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. Obrady też trwały krótko – oba projekty rozpatrzono w ciągu nieco ponad półtorej godziny.
W trakcie prac komisji przy ul. Wiejskiej, gdzie mieszczą się budynki sejmowe, trwał protest środowisk przeciwnych aborcji.
Artykuł będzie aktualizowany














