Jarosław Kaczyński oraz inni przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości wzięli udział w uroczystościach upamiętniających 82. rocznicę powstania warszawskiego na placu Męczenników Warszawskiej Woli. Prezes PiS wygłosił także przemówienie. W pierwszej części odnosiło się ono do samego powstania, które – jak stwierdził – było „jednym z największych, a jednocześnie najkrwawszych, najtragiczniejszych czynów w polskiej walce o wolność, niepodległość, w polskiej walce o godność”.
Odniósł się też do podnoszonych przez lata wątpliwości dotyczących celowości powstania warszawskiego. Wskazał, że decyzja o zrywie miała dwie przesłanki: pokazanie, że Polacy nie są tylko ofiarami, tymi, którzy przegrali oraz przeświadczenie, że Armia Czerwona wesprze powstańców i włączy się w walki. – Nie można potępiać tych, którzy chcieli walczyć, walczyć za wszelką cenę. I tych, o których przede wszystkim myślimy, to znaczy żołnierzy, ale także tych, którzy dowodzili – podkreślił prezes PiS.
Stwierdził, że „polskiej niepodległości trzeba było bronić przed 82 laty i trzeba jej bronić także teraz, kiedy jest zagrożona w zupełnie inny sposób, zupełnie innymi metodami jest realizowana polityka tego samego państwa, czyli Niemiec”.
>>>>> „Początkowo był entuzjazm, ludzie chcieli jakoś pomóc. Potem lepiej było do piwnic nie wchodzić”. W 82. rocznicę powstania warszawskiego Ośrodek KARTA wydał poruszający zbiór wspomnień – pisze na Wyborcza.pl Mirosław Maciorowski. >>>>>
Kaczyński o reparacjach: Zadośćuczynienie jest potrzebne
Poruszył także kwestie dotyczące współczesnej polityki. Nawoływał do kontynuowania działań dotyczących reparacji wojennych od Niemiec. – Zbrodniarzy już się nie da ukarać, bo nie żyją, ale zadośćuczynienie jest potrzebne i jest sprawą nie tylko naszego interesu, ale też naszego honoru – mówił. – Jest sprawą, która odnosi się do rzeczy najprostszej: Polaków tak samo nie można mordować, jak przedstawicieli innych narodów, bo niestety z różnych stron naszych granic są tacy, którzy uważają, że mordowanie Polaków, to czyn dopuszczalny. Musimy o to walczyć, bo w innym wypadku będziemy po prostu nie warci, żeby Polakami na prawdę być – dodał.
– Walka o polskie prawa, o polską godność ma sens. Wiedzieli o tym powstańcy i wiele tysięcy z nich zapłaciło za to życiem, także i często późniejszymi prześladowaniami. Ale my, choć nie jesteśmy w tym sensie prześladowani, musimy widzieć rzeczywistość dzisiejszej Europy i musimy także wiedzieć, że przemiany i wydarzenia, które dziś mają miejsce w Europie to, cytując tytuł pewnej dzisiaj często czytanej książki, sezon na niepodległość. To się zbliża. Musimy to wykorzystać – mówił prezes PiS.
Źródło: PAP













