Niedzielne wybory władz lokalnych – w tym burmistrzów oraz rad gmin – w Dolnej Saksonii przyniosły istotne przetasowania na niemieckiej scenie politycznej. Frekwencja wyborcza osiągnęła poziom 64,6 proc. – jest to wyraźnie wyższy wynik niż w 2021 roku, w którym do urn poszło 57 proc. uprawnionych obywateli.

Wyniki ugrupowań i rekordowy wzrost AfD

Drugie miejsce w głosowaniu w tym północno-zachodnim landzie zajęli socjaldemokraci z SPD, zdobywając 24,6 proc. głosów. Kolejne pozycje przypadły Zielonym (14,1 proc.), Lewicy (6 proc.) oraz liberalnej FDP (3,7 proc.).

Zobacz wideo Jaka jest odpowiedź niemieckich polityków na zagrożenie ze strony AFD [Co to będzie]

Głównym tematem komentarzy stał się jednak rezultat Alternatywy dla Niemiec (AfD), która uplasowała się na trzecim miejscu z poparciem ponad trzy razy większym niż w poprzednich wyborach. W 2021 roku to ugrupowanie uzyskało w Dolnej Saksonii zaledwie 4,6 proc. głosów, natomiast w obecnym głosowaniu zdobyło 15,9 proc., co oznacza ponad trzykrotny wzrost poparcia w tym regionie.

Presja na Friedricha Merza i widmo zmian w chadecji

Rezultaty z Dolnej Saksonii stanowią wstęp do kluczowych wyborów do parlamentów krajów związkowych w Berlinie oraz Meklemburgii-Pomorzu Przednim, zaplanowanych na niedzielę 20 września. Wyniki tych głosowań będą podwójnie istotne dla kanclerza Friedricha Merza, który zmaga się z widocznym spadkiem zaufania społecznego i politycznego.

Wskazuje się, że rozczarowujący bilans CDU może przyspieszyć dyskusje o roszadach na najwyższych szczeblach władzy. „Der Spiegel” napisał o „strachu szerzącym się wśród chadeków” i „nadszarpniętym autorytecie kanclerza”.

Wśród potencjalnych kandydatek i kandydatów mogących zastąpić Merza na stanowisku szefa rządu federalnego wymienia się przede wszystkim premiera Nadrenii Północnej-Westfalii, Hendrika Wuesta.

Krajobraz po sukcesie AfD na wschodzie kraju

Niedzielne wybory regionalne odbędą się zaledwie dwa tygodnie po zdecydowanym zwycięstwie AfD w wyborach do landtagu Saksonii-Anhaltu we wschodniej części Niemiec. W tamtym regionie ugrupowanie to stanęło przed historyczną szansą na utworzenie rządu na poziomie kraju związkowego.

Komentatorzy wskazują jednak jednoznacznie, że powtórzenie takiego scenariusza i przejęcie władzy przez AfD w Berlinie czy Meklemburgii-Pomorzu Przednim jest właściwie niemożliwe.

Źródło: PAP

Udział