Dramatyczne zdarzenia rozegrały się w sierpniu w jednym z mieszkań przy ulicy Zakopiańskiej w Szczecinie. Przez kilka dni z zamkniętego lokalu dobiegało nieustanne skomlenie, wycie i szczekanie czworonoga. Przejęci losem zwierzęcia mieszkańcy budynku postanowili wezwać na miejsce służby ratunkowe.

Szokujący widok w mieszkaniu

Na miejsce przybyli strażacy, funkcjonariusze policji oraz wolontariusze z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Po siłowym wejściu do środka służby zastały wstrząsający widok – pies rasy york był przywiązany do łóżka. Zwierzę nie miało żadnego dostępu do miski z wodą ani z jedzeniem, a warunki, w jakich przebywało, wskazywały na długotrwałe i powracające zaniedbania.


Zobacz wideo

Psie patrole zaprzęgowe na Grenlandii to elita obrony kraju

Odebranym właścicielowi czworonogiem zaopiekowali się przedstawiciele TOZ, którzy nadali mu imię Niuniuś. Szczegółowe badania weterynaryjne ujawniły u psa szereg schorzeń i zaniedbań pielęgnacyjnych, w tym skrajne odwodnienie, mocno przerośnięte pazury, wadę powieki lewego oka oraz znaczne wyłysienie na grzbiecie, będące najprawdopodobniej skutkiem zignorowanej inwazji pcheł.

Obie osoby przyznały się do zarzucanych im czynów

Śledztwo w sprawie znęcania się nad zwierzęciem doprowadziło do ustalenia sprawców. Zarzuty usłyszał zarówno prawny właściciel psa, jak i osoba, której powierzono bieżącą opiekę nad nim.

„Zarzuty dotyczą znęcania się nad zwierzęciem poprzez świadome zaniedbanie psa i niezaspokojenie jego podstawowych potrzeb. Obie osoby przyznały się do zarzucanych im czynów” – poinformowała prokuratorka Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami Ustawy o ochronie zwierząt, za popełnienie przestępstwa znęcania się nad zwierzętami podejrzanym grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

„Niuniek poleca się do domu tymczasowego”

„Niuniek ma dopiero 6 lat, a przeżył w swoim życiu już prawdziwy koszmar…” – pisze Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami Oddziału w Szczecinie. „Mały, ale energiczny. Lubi większość psów, jednak nie przepada za małymi dziećmi. Cały czas uczy się czystości i uwielbia długie spacery z wolontariuszkami” – czytamy.

Udział