Mężczyzna widoczny na zdjęciu jest podobny do Marcina Romanowskiego. Jak podkreśla Radio Kraków, nie wystarcza to do jednoznacznego potwierdzenia tożsamości, ale osoby, które przekazały stacji tę fotografię, twierdzą, że widziały tego mężczyznę rozmawiającego przez telefon po polsku.

Zdjęcie miało zostać zrobione w piątek (28 sierpnia) w hotelu City Club w Tyraspolu. Według autorów zdjęcia Romanowski był widziany w tym miejscu kilka razy. „Ich relacja jest kolejnym śladem wskazującym na Naddniestrze jako możliwe miejsce pobytu poszukiwanego posła” – podkreśla Radio Kraków. Stacja nie podaje jednak więcej szczegółów, dotyczących okoliczności wykonania zdjęcia.

Zobacz wideo Gdzie jest Marcin Romanowski?

Miejsce pobytu Romanowskiego 

Na Marcinie Romanowskim ciąży 11 zarzutów w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu.

11 sierpnia do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego, który zapewniłby mu możliwość pozostania na wolności do czasu zakończenia postępowania. Polityk informuje we wniosku, że przebywa obecnie w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza, separatystycznego regionu Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. XX wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji. 18 sierpnia premier Donald Tusk przekazał, że służby innych państw regionu potwierdziły miejsce pobytu Romanowskiego. 

Poseł PiS Marcin Romanowski oświadczył, że ma legalne dokumenty na inne dane osobowe, z innym numerem PESEL. Gdyby tak było, musiałby być skruszonym przestępcą, który sypie wspólników lub stać się kobietą – pisze Marcin Rybak na Wyborcza.pl

Adres podany przez Romanowskiego nie istnieje

Pieczęć na kopercie świadczy o tym, że list został nadany 25 lipca w Benderach – mieście we wschodniej Mołdawii, pozostającym pod kontrolą separatystycznego Naddniestrza. Tyraspol od miejscowości Bendery dzieli zaledwie 5-12 km, w zależności od wybranej trasy. Tymczasem adres podany przez Romanowskiego w Tyraspolu – ul. Szewczenki 17 – nie istnieje. Między budynkami pod numerem 15 i 21 znajduje się pusty plac.

Według prokuratury były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS z całą pewnością nie przebywa w miejscu, które wskazał – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Blisko 350 mln forintów kosztowała węgierskiego podatnika działalność instytutu Romanowskiego, który w Budapeszcie znalazł polityczny azyl. Znaczna część trafiła do tajemniczej polsko-węgierskiej grupy roboczej – pisze Michał Kokot na Wyborcza.pl

Dziennikarze TVN24 ustalili, że Przemysław Kral, prezes giełdy Zondacrypto, miał założyć dla Marcina Romanowskiego spółkę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i uzyskać na jej podstawie wizę rezydencką. Według portalu do spotkania Romanowskiego z Kralem doszło w sobotę 21 marca 2026 roku w Budapeszcie, podczas piątej edycji CPAC Hungary – dorocznego zjazdu światowej prawicy. 

Udział
Exit mobile version