Kontuzja Arkadiusza Milika. To może oznaczać koniec dla Polaka! – Serie A – Sport Wprost


Arkadiusz Milik ma 32 lata, ale wygląda na to, że właśnie możemy być świadkami kluczowych decyzji związanych z przyszłością polskiego napastnika. Teraźniejszość ponownie została bowiem spowita kontuzją, tym razem mowa o urazie mięśnia uda.


Efekt? Jak podają włoskie źródła, miesiąc przerwy od treningów Polaka. Czyli w efekcie były reprezentant Polski właśnie zakończył sezon 2025/26. A przecież nie tak dawno Milik szczęśliwie wrócił do trenowania, co więcej, zaliczył również kilka epizodów w kadrze meczowej Juventusu. Samych występów nie było jednak zbyt wiele.

Kontuzja Arkadiusza Milika! To brzmi jak wyrok skazujący dla Polaka


Milik zagrał w barwach „Starej Damy” dokładnie w dwóch meczach – z Sassuolo (21 marca) przez 12. minut oraz przeciwko Genoi (6 kwietnia) 24 minuty. Do tego zanotował obecność na ławce w starciach z Udinese i Atalantą.


Niestety, w środę (tj. 15 kwietnia) napłynęły kolejne złe wieści względem zdrowia polskiego napastnika. Milk krótko cieszył się funkcjonowaniem na normalnym poziomie z kolegami. Choć trudno traktować jako „normalność” zaledwie cztery mecze, w których Polak znalazł się w kadrze, a łącznie zaliczył 36 minut na boisku.


W mediach społecznościowych pojawiają się porażające wręcz wyliczenia tego, jak wygląda kariera Polaka, odkąd Juventus wykupił go z Francji, czyli roku 2023.


Były reprezentant Polski pauzował aż 720 dni, co przekłada się na 113 opuszczonych meczów Juventusu przez Milika. Wydaje się, że klub z Turynu może być już na skraju cierpliwości względem kolejnych absencji piłkarza.


Kto wie, być może wkrótce okaże się, że w letnim okienku transferowym Polak opuści Półwysep Apeniński. Wcale nie jest wykluczone, że Milki – będący w trudnym położeniu negocjacyjnym – zdecyduje się nawet na powrót do PKO BP Ekstraklasy.


Wielokrotnie w przeszłości mówiło się o jego sentymencie do Górnika Zabrze, z którego wyjechał do wielkiej piłki. Być może teraz, właśnie z tej dużej, europejskiej sceny, przyjdzie wrócić do Lukasa Podolskiego i spółki. Na czele z dyrektorem sportowym zabrzańskiego klubu… Łukaszem Milikiem, czyli bratem napastnika Juventusu.

Udział