Do zdarzenia doszło w amerykańskim więzieniu o zaostrzonym rygorze w Nashville. Władze stanowe próbowały wykonać wyrok śmierci na 50-letniej kobiecie, jednak cała procedura zakończyła się fiaskiem. Gubernator Tennessee natychmiast wstrzymał wszystkie zaplanowane egzekucje i nakazał przeprowadzenie pilnego śledztwa.

– Wykonywanie prawnie nałożonego wyroku należy do najpoważniejszych obowiązków stanu, a mieszkańcy Tennessee oczekują, że będzie się to odbywać w sposób nie tylko legalny i zgodny z konstytucją, ale także skuteczny – powiedział Bill Lee, gubernator Tennessee, którego cytuje AP.

Zobacz wideo Czy kara śmierci ma sens? Kryminolog wyjaśnia i przedstawia perspektywę zabójców [Oskarżam. Kryminalny cykl Gazeta.pl]

Pierwszy taki przypadek w historii

Dziennikarze obserwujący egzekucję relacjonują, że przed podaniem leku kobieta zdążyła jeszcze wypowiedzieć swoje ostatnie słowa. Zapewniała w nich, że odchodzi z tego świata w poczuciu spokoju i miłości. Chwilę później doszło jednak do niepokojących zdarzeń – skazana uniosła głowę i zapytała funkcjonariuszy, czy jej ręka powinna tak boleć.

Po wstrzyknięciu pierwszej dawki silnego leku uśmiercającego (pentobarbitalu) kobieta wciąż żyła. Zgodnie z procedurą egzekutorzy podali jej drugą dawkę leku (około godz. 20:26 czasu lokalnego), jednak skazana nadal oddychała i głośno chrapała. Po chwili zasunięto zasłony, choć wciąż słychać było chrapanie Pike, dopóki o godzinie 20:53 nie wyłączono mikrofonu. Po odcięciu dźwięku dla świadków i zamknięciu zasłon do więzienia wezwano karetkę pogotowia, a kobietę przewieziono w ciężkim stanie do szpitala.

PAP cytuje za BBC prawników kobiety, którzy w trakcie egzekucji, złożyli pilny wniosek o jej wstrzymanie, stwierdzając: „Pani Pike straciła przytomność, ale jej serce nadal bije”. Jeden z adwokatów powiedział stacji BBC, że 50-letniej Pike w szpitalu „udzielano pomocy ratującej życie”.

Historia Ameryki nie zna drugiego takiego przypadku. Zdarzały się wprawdzie sytuacje, w których nie udawało się wkłuć do żyły skazanego, ale nikt wcześniej nie przeżył podania pełnej dawki trucizny. Robin M. Maher, dyrektorka wykonawcza Death Penalty Information Center, powiedziała, że ta sytuacja jest „wyjątkowa i bezprecedensowa”.

Mroczna zbrodnia z lat 90. i spór o karę śmierci

Christa Gail Pike spędziła w celi ponad 30 lat. W 1995 roku,  w wieku zaledwie 18 lat, zamordowała 19-letnią koleżankę ze szkoły zawodowej. Sprawa wywołała ogromne emocje w całym kraju, m.in. z powodu wyciętego na ciele ofiary pentagramu.

Pike była jedyną osobą skazaną w tej sprawie na śmierć, choć jej obrońcy od lat walczyli o zmianę wyroku. Wskazywali na jej bardzo młody wiek w chwili popełnienia zbrodni, podnosili argumenty o ciężkich chorobach psychicznych (m.in. PTSD) oraz traumie wynikającej z wykorzystywania seksualnego w dzieciństwie.

Z kolei rodzina zamordowanej dziewczyny od dziesięcioleci czekała na sprawiedliwość, podkreślając ogromne cierpienie, jakiego doświadczyła ofiara. Obecnie, po nieudanej próbie egzekucji, adwokaci skazanej złożyli pilne wnioski do sądów, zarzucając władzom poddanie ich klientki „okrutnemu i niepotrzebnemu cierpieniu”. 

Egzekucje kobiet w USA należą do rzadkości – od 1976 roku stracono zaledwie 18 kobiet, co stanowi 1 proc. wszystkich wykonanych wyroków. Pike miała być pierwszą kobietą straconą w USA od 2023 r. i pierwszą w stanie Tennessee od 200 lat. 

Udział
Exit mobile version