
W skrócie
-
Janusz Kowalski poinformował o rezygnacji z członkostwa w PiS, pozostając posłem niezrzeszonym.
-
Jego decyzja i wcześniejsze kontrowersje wywołały falę komentarzy w mediach społecznościowych, również ze strony premiera Donalda Tuska i innych polityków.
-
To druga rezygnacja z klubu PiS w ostatnich dniach, poprzedzona odejściem Łukasza Mejzy.
W czwartek rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek oraz sam Janusz Kowalski poinformowali o rezygnacji polityka z członkostwa w ugrupowaniu. „Serdecznie dziękuję Koleżankom i Kolegom z PiS za lata świetnej współpracy. Pozostanę posłem niezrzeszonym skupionym na pracy dla Polski” – napisał poseł.
Były wiceminister aktywów państwowych nie podał powodów, które stały za jego decyzją – nie zrobili tego także jego byli partyjni koledzy. Ogłoszenie wywołało falę komentarzy w mediach społecznościowych.
Janusz Kowalski poza PiS. Politycy obozu rządzącego komentują
„A tak bardzo się dzisiaj starałeś…” – napisał ironicznie premier Donald Tusk, zamieszczając archiwalne zdjęcie z czasów, kiedy Kowalski był jeszcze związany z Platformą Obywatelską.
„Janusz Kowalski oficjalnie do wzięcia! Panie Premierze, skoro stara miłość nie rdzewieje, to w KPRM może trzeba szukać już wazonu” – odpowiedział mu Paweł Śliz z Polski 2050.
„Wyrzucanie z klubu PiS polityków skompromitowanych powiązaniami z Zondakrypto, niewiele zmienia. Staliście za tą firmą murem. Nie uciekniecie od tego” – stwierdził z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Klub PiS traci dwóch posłów. Janusz Kowalski i Łukasz Mejza zrezygnowali
„Krypa pod banderą PiS tonie, dlatego zrzucają balast. Najpierw Mejza, chwilę później Kowalski, z nadzieją utrzymania na powierzchni” – napisał Krzysztof Brejza z KO.
Głos w sprawie zabrał także jeden z liderów Lewicy, europoseł Robert Biedroń, który przywołał także niedawną rezygnację Łukasza Mejzy. „Jeszcze tylko 186 posłów i ich klub będzie oczyszczony ze złodziei i oszustów” – stwierdził.
„Janusz – moje dwa dzisiejsze podania Tobie ręki nie były aż tak zobowiązujące” – stwierdził poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa.
Z kolei posłanka klubu Centrum Izabela Bodnar zwróciła uwagę na czwartkowe wystąpienia posła w Sejmie.
„Po dzisiejszych spektakularnych występach w sejmie? Rezygnuje pan? Dobrze panu szło, sejmowe disco polo musiało podobać się pisowcom. Jednak nie docenili?” – napisała.
Rezygnacja Janusza Kowalskiego to druga w ostatnich dniach decyzja o opuszczeniu szeregów ugrupowania. Dzień wcześniej takie samo ogłoszenie pojawiło się w kontekście posła Łukasza Mejzy.












