
O rozwiązaniu umowy z prawnikiem zdecydowała dyrektor magistratu Justyna Habrajska. Informację jako pierwsze podało Radio Kraków.
– W poniedziałek dostał wypowiedzenie ze skutkiem natychmiastowym. Słyszałem przynajmniej, że pan mecenas był gotów złożyć rezygnację sam. Nie wiem, dlaczego nie porozumieli się państwo między sobą – powiedział w rozmowie z Radiem Kraków pełniący obowiązki prezydenta Krakowa Stanisław Kracik
Kamil Kociołek to niespełna 34-letni mecenas związany z Koalicją Obywatelską, od lat współpracujący z Aleksandrem Miszalskim. Przez ponad cztery lata pracował w jego biurze poselskim, gdzie odpowiadał za obsługę prawną, przygotowywanie interpelacji oraz analizę spraw zgłoszonych przez wyborców.
O tym, że Kociołek podpisze umowę z krakowskim urzędem zdecydował osobiście Aleksander Miszalski kilkanaście tygodni po objęciu stanowiska prezydenta Krakowa. Od tego czasu Kociołek podpisał z urzędem trzy umowy na świadczenie usług doradztwa prawnego na kwotę 274,5 tys. zł.
Interia o kontrowersjach związanych z jego zatrudnieniem informowała już kilkanaście tygodni temu.
O wyborze mecenasa Kamila Kociołka przesądziła jego „pełna dyspozycyjność”. Prawnik miał być niezbędnym wsparciem podczas popołudniowych spotkań prezydenta z Krakowianami.
Co ciekawe, choć w magistracie pracuje 36 radców prawnych, żaden z nich nie mógł spotkać się z mieszkańcami po godzinie 16. Powód? „Wewnętrzne regulacje” i sztywne godziny pracy urzędników.
Interia dotarła do umowy podpisanej z adwokatem. Zakłada ona jego „osobisty” udział w spotkaniach prezydenta Krakowa z mieszkańcami. Problem w tym, że Kociołka na nich nie było. To nie wszystko. Urzędnicy podawali sprzeczne informacje na temat efektów pracy Kociołka – najpierw wyliczyli listę 26 zrealizowanych zadań, by później twierdzić, że mecenas zajmował się ponad 5 tysiącami spraw.
Urzędnicy nie byli też w stanie wskazać dokładnej liczby raportów i opinii, przygotowanych dla władz miasta, a sam zainteresowany zasłania się tajemnicą adwokacką
Teraz sprawą mecenasa zajmie się także krakowska prokuratura. Radni Klubu Kraków dla Mieszkańców złożyli do prokuratury zawiadomienie dotyczące możliwego działania na szkodę Krakowa.
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: dawid.serafin@firma.interia.pl

