Spór o Trybunał Konstytucyjny zaostrzył się po tym, jak sędzia Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek złożył w środę (14 października) ślubowanie podczas uroczystości w Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Berek nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Zarzucił też Święczkowskiemu, że ten „wypchnął go” z wejścia do korytarza sędziowskiego w siedzibie TK. Święczkowski twierdził natomiast, że jedynie stał i nie wpuszczał Berka do środka. 

W piątek (16 października) prokurator Andrzej Piaseczny pojawił się w siedzibie TK, aby zabezpieczyć dokumentację i nagrania z kamer monitoringu. Prokuratura Krajowa przekazała, że postępowanie dotyczy m.in. podejrzenia niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych wykonujących obowiązki służbowe w Trybunale Konstytucyjnym. Zakresem śledztwa objęto również zawiadomienie złożone w środę przez Macieja Berka. Władze trybunału poinformowały o sprawie prezydenta Karola Nawrockiego. 

Zobacz wideo Kaczyński przed Trybunałem Konstytucyjnym

Żurek: Łamanie prawa na oczach całej Polski

Na późniejszej konferencji prasowej minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek wyjaśnił, że obecność prokuratora w TK wiązała się z „incydentami, których dopuszcza się, zdaniem prokuratury, pełniący obowiązki prezesa Trybunału Bogdan Święczkowski”, w tym próbą „uniemożliwienia wejścia do Trybunału sędziom TK”.

Szef MS ocenił, że „na oczach całej Polski widzimy łamanie prawa” przez Święczkowskiego, który „zachowuje się w sposób uwłaczający godności sędziego Trybunału”. – Będziemy zmierzać do tego, żeby Bogdan Święczkowski w przyszłości stanął przed niezależnym, niezawisłym bezstronnym sądem i odpowiedział za te działania, które moim zdaniem są złamaniem prawa – oświadczył Żurek.

Minister ocenił, że prokuratura robi „wszystko zgodnie z przepisami” i „działa”. – Musicie też państwo zrozumieć, że działania prokuratury dotyczą bezpośrednio działań pana Święczkowskiego. Wyobraźmy sobie, że policja podejrzewa kogoś o kradzież, przychodzi do domu i zaczyna uprzedzać tę osobę (…). No tak się nie dzieje – zaznaczył Żurek.

Szef MS: Święczkowski nie rozumie, jak działa trójpodział władzy

Waldemar Żurek podkreślił, że postępowanie, w ramach którego do TK udał się prokurator, „dotyczy bezpośrednio pana Święczkowskiego, więc nikt nie naruszył jego immunitetu, nikt nie naruszył zasad działania służb w Trybunale”.

Zdaniem szefa MS Święczkowski „nie rozumie, jak działa trójpodział władzy” i że to prawo decyduje o tym, kto zostanie sędzią TK. Według Żurka prezes TK  „wiedząc, co ma za uszami, szuka wszelkiego poparcia u różnych polityków”. – Uznaje, że dzisiaj Pałac Prezydencki jest silnym ośrodkiem władzy, więc za cenę niezależności Trybunału będzie takiego poparcia szukał – mówił Żurek.

Nowi sędziowie TK wydali oświadczenie

Ośmioro sędziów TK wybranych w tej kadencji Sejmu wydało w piątek oświadczenie, o czym pisaliśmy w Gazeta.pl. Autorzy dokumentu podkreślili, że wszyscy sędziowie powinni być „niezwłocznie dopuszczeni do orzekania i podjąć pracę”. Według nich podstawa do tego wynika z wybrania sędziów przez Sejm zgodnie z konstytucją oraz ze „złożenia ślubowania wobec Prezydenta”. Sędziowie dodali, że możliwość orzekania „od ponad siedmiu miesięcy blokuje swoim postępowaniem” prezes TK.

Kryzys dotyczący odebrania ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego trwa od kilku miesięcy. W marcu Sejm wybrał sześcioro sędziów TK. Karol Nawrocki zaprosił tylko dwoje z nich – Magdalenę Bentkowską oraz Dariusza Szostka. Bentkowska i Szostek złożyli ślubowanie w obecności prezydenta.

Cztery pozostałe osoby wybrane w marcu na sędziów TK – Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski – nie zostały zaproszone przez Nawrockiego. Ci sędziowie złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”. Nie zostali jednak dopuszczeni do orzekania przez prezesa TK.

W czerwcu Sejm wybrał Sławomira Patyrę na sędziego TK. Po zaproszeniu przez prezydenta złożył on ślubowanie pod koniec lipca. 4 września na sędziego TK Sejm wybrał Macieja Berka, który wcześniej był ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu.

Kancelaria Prezydenta jeszcze przed wyborem Berka wyrażała wątpliwości co do spełnienia przez niego wymogu formalnego, związanego z dziesięcioletnim stażem radcy prawnego. Berek opublikował w mediach społecznościowych dokumenty, z których wynikało, że spełnia te kryteria.

Źródło: PAP

Redagował Marcin Kozłowski

Udział
Exit mobile version