Policja dostała pierwsze zgłoszenie w czwartek 15 października około godz. 13 lokalnego czasu (godz. 22 w Polsce). Sprawca, uzbrojony w broń długą, wtargnął do szkoły podstawowej, strzelając do zamkniętych drzwi. Nie wiadomo, jak daleko udało mu się przedostać w głąb budynku. W środku nastolatek zaczął strzelać.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze ustalili, że sprawca został postrzelony i zginął. Na konferencji prasowej władze przekazały, że napastnika zastrzeliła osoba postronna, która ruszyła za nim w pościg. Policjanci znaleźli martwego podejrzanego na terenie placówki kilka minut po pierwszym zgłoszeniu strzelaniny.
Ofiary śmiertelne to troje dzieci i nauczyciel
Ofiary śmiertelne to dzieci w wieku pięciu, ośmiu i jedenastu lat oraz nauczyciel. Kolejne dziecko, w wieku siedmiu lat, a także 54-letni nauczyciel odnieśli obrażenia i zostali przewiezieni do szpitala w stanie krytycznym – poinformował Mike Krantz, komendant policji w Bend.
Na miejsce skierowano przedstawicieli FBI. Sprawca to 16-letni miejscowy mieszkaniec. Służby nie ujawniają na razie, czy znał kogoś w tej szkole, ani czy w przeszłości do niej uczęszczał.
Z analizy CNN wynika, że od początku tego roku w Stanach Zjednoczonych doszło do co najmniej 52 strzelanin w szkołach. Zginęło w nich co najmniej 28 osób, a kolejnych 48 zostało rannych.
Źródło: Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
Redagował Marcin Kozłowski


