
W Polsce wytwarza się łącznie ponad 14,2 mln ton odpadów komunalnych rocznie. W 2024 roku produkcja odpadów wzrosła o 20 kg na osobę (5,6 proc. w przeliczeniu na mieszkańca). Na dodatek wywóz śmieci drożeje w oczach – płacimy średnio o około 25 zł miesięcznie więcej. Gminy tropią ukrytych mieszkańców na potęgę. Dobrą wskazówką dla urzędników jest zużycie wody.
Niektóre gminy są zdania, że z myślą o rozliczeniach pod uwagę wystarczy wziąć dane z głównego licznika wody w blokach mieszkalnych. Okazuje się, że nie. Rozliczenie musi być bardziej indywidulane.
Polak wytwarza coraz więcej smieci. Ale i tak mniej niż w Unii Europejskiej
Statystyczny Polak wytwarza obecnie około 377 kg odpadów komunalnych rocznie, czyli około 1,03 kg dziennie – o 109 kg więcej niż w 2014 roku! Choć to wynik nadal zauważalnie niższy od średniej unijnej wynoszącej ponad 500 kg na osobę,ilość produkowanych w Polsce śmieci wzrosła w ciągu ostatniej dekady o ponad 40 proc.
Około 53 proc. zebranych odpadów trafia do recyklingu i kompostowania, a ponad 21 proc. jest przetwarzane termicznie w celu odzysku energii. Na składowiska wciąż trafia nieco ponad 30 proc. śmieci – obliczył GUS. Z powodu nowych przespisów wzrosły też ceny za wywóz śmieci – kluczowym czynnikiem okazało się wprowadzenie systemu kaucyjnego.
Z powodu kaucji gminy zarabiają mniej, więc podnoszą ceny usługi. Robią także porządek w statystyce. O tym kto się miga od płacenia za śmieci najlepiej świadczy stan licznika zużycia wody.
Bez uchwały rady gminy odczytu nie będzie. Tylko indywidualny licznik się liczy
W tej sprawie jednak nie można iść na skróty. Odczyt z licznika głównego w bloku nie jest miarodajny. Eksperci Regionalnej Izby Obrachunkowej zwracają uwagę, że wskazania wodomierza głównego w blokach często obejmują także przepływ wody wykorzystywanej na cele. W konsekwencji dane mogą nie odzwierciedlać faktycznej liczby osób zamieszkałych w danej nieruchomości i produkujących odpady.
Dopiero stan liczników w poszczególnych mieszkaniach pozwala na bardziej precyzyjne powiązanie wysokości opłaty z realnym zużyciem wody przez mieszkańców, co jest istotą metody iloczynowej.
Aby móc korzystać z tej metody śledczej rady gmin mają obowiązek określenia w uchwale szczegółowego sposobu ustalania odczytu wody.













