Michał Wrzosek już na początku rozmowy zapytał Bartosza Kurka, czym właściwie jest dla niego gra w reprezentacji Polski. Siatkarz opowiedział o tym, jak przez lata zmieniało się jego podejście do kadry. – Zaczęło się od tego, że to był po prostu naturalny krok w moim rozwoju sportowym. To był cel, do którego dążyłem. Jakiś taki poziom w mojej piramidzie rzeczy, które chciałem osiągnąć w sporcie – tłumaczył.
– Później stało się to obowiązkiem, nie takim nieprzyjemnym. Byłeś dobry, powinieneś, musiałeś grać. Byłem dobry, powinienem grać – dodał atakujący.
Siatkówka. Kurek o roli w reprezentacji Polski
Bartosz Kurek podkreślił również, że czuł potrzebę odwdzięczenia się polskiej siatkówce za to, co od niej otrzymał. – Polska siatkówka dała mi życie, dała mi przestrzeń, żeby rywalizować. Ja muszę coś oddać polskiej siatkówce, bo ten bilans był bardzo nierówny. Mam wrażenie, że z biegiem czasu się wyrównał, że gdzieś tam poświęciłem dużo czasu reprezentacji, dużo emocji, dużo zdrowia, zostawiłem na parkiecie – przyznał.
Z biegiem lat reprezentacja zaczęła kojarzyć się Bartoszowi Kurkowi nie z obowiązkiem, lecz przede wszystkim z przyjemnością.
– Na końcu, co jest takie najfajniejsze, stało się to po prostu przyjemnością. Naprawdę, została ta reprezentacja odarta ze wszystkich innych emocji. Została tylko czysta przyjemność przebywania z tymi chłopakami, patrzenia na nowe talenty, które się pojawiają, współpraca z kolejnymi, znakomitymi trenerami. Więc jeździłem na zgrupowania naprawdę z uśmiechem na ustach – opowiadał.
Michał Wrzosek dopytywał, co sprawiło, że sportowiec zaczął jeszcze bardziej doceniać czas spędzany z kadrą. – Gdybyśmy nie zbudowali tej super atmosfery, to po pewnym czasie przebywania razem naprawdę ciężko jest wykrzesać z siebie entuzjazm, jeżeli nie napędza cię grupa. Nie mówię tutaj o stricte paru zawodnikach, tylko kolejnych, tych wchodzących generacjach do drużyny, które się dobrze zaadaptowały – mówił Bartosz Kurek.
Bartosz Kurek o sezonie bez reprezentacji Polski
Zawodnik przyznał, że jego podejście zmieniła świadomość upływającego czasu. – Zauważyłem też, że im mniej czasu mi zostało, tym bardziej starałem się zwracać swoją uwagę na przyjemne aspekty tego. Nacieszyć się każdą chwilą. Wycisnąć tę cytrynę, którą mam w tym momencie, do ostatniej kropli. Nie robiąc sobie przy tym krzywdy fizycznej czy mentalnej, bo to też trzeba znaleźć tutaj gdzieś odpowiedni balans– powiedział
Obecny sezon reprezentacyjny jest dla Bartosza Kurka nietypowy, ponieważ po raz pierwszy od lat zabrakło go w kadrze. – Trochę się obawiałem tego, jak się będę czuł, bo byłem po prostu przyzwyczajony do tego, że ta uwaga, te kamery sportowe przynajmniej, gdzieś w okresie wakacyjnym były skierowane, może nie tyle stricte na mnie, co na drużynę, w której gram. I obawiałem się, jak po prostu zareaguję na taki brak atencji, brak uwagi – opowiadał.
– Muszę przyznać, że tę presję sportową, te ciężkie treningi zastąpiło mi życie domowe, zastąpił mi czas z najbliższymi. Teraz to też jest fajne, że ten off-season trochę na to też poświęcam i tak staram się eksplorować różne przestrzenie, czy to mediowe, czy biznesowe i patrzeć, gdzie mi się spodoba – dodawał.
Bartosz Kurek szczerze o końcu kariery
W rozmowie pojawił się także wątek końca kariery. Bartosz Kurek zwrócił uwagę na to, że dla młodych sportowców jest to zwykle bardzo odległa perspektywa. – Jeżeli zapytasz teraz kogoś, kto ma 20 parę lat o ten koniec kariery, on nie żyje tym absolutnie. Ja też tak miałem, że w takim wieku czułem się niezniszczalny – zaznaczył siatkarz.
– Po prostu jakby żyłem tą chwilą i też tak trzeba funkcjonować w sporcie. Jeżeli chcesz grać na wysokim poziomie, nie możesz jakby uciekać z tą uwagą ani w przeszłość, ani w przyszłość. Musisz być tu i teraz – podkreślił.
Choć obecnie nie gra w reprezentacji, Bartosz Kurek nadal ma przed sobą kolejne wyzwania klubowe. W następnym sezonie będzie występował w japońskim Tokio Great Bears. – Kontrakt mam na jeden sezon. Moje ciało mi mówi, że dam radę grać dwa do trzech sezonów na poziomie, który mnie zadowala i jara. Wracam do domu spełniony i szczęśliwy, a nie czując się, jakbym odbijał kartę na zakładzie. To myślę, że mam w sobie jeszcze – powiedział.
Bartosz Kurek trenerem reprezentacji Polski?
Na razie zawodnik nie ma jednak szczegółowego planu na życie po zakończeniu kariery. Michał Wrzosek w podcaście „Rezultaty” zapytał także Bartosza Kurka, czy w przyszłości mógłby poprowadzić reprezentację Polski. Siatkarz nie wykluczył takiego scenariusza, choć na razie traktuje go jako bardzo odległą perspektywę. – To jest Mount Everest w tym momencie. Mount Everest trenerski to bycie trenerem reprezentacji Polski – odpowiedział.
Bartosz Kurek przyznał jednak, że gdyby zdecydował się wejść na trenerską ścieżkę, właśnie praca z reprezentacją byłaby jego największym celem. – Jeżeli zdecyduję się pójść w tym kierunku, to oczywiście, że kiedyś chciałbym wejść na Mount Everest. Jeżeli zaczynam przygodę ze wspinaczką, to gdzieś ten Mount Everest czy ta korona świata jest moim celem – przyznał.
Na razie nie zamierza jednak od razu rzucać się na głęboką wodę. – Jeżeli ja miałbym w to pójść, to wydaje mi się, że to jest za głęboka woda na pierwsze doświadczenie. Zobaczymy, może kiedyś – zaznaczył.














